Jakub Tomaszewski: Na warszawskim parkiecie rośnie apetyt na ryzyko

Rynki

Relacja z rynków, 12.01 - godz. 17.00

Europejskie rynki pozytywnie odniosły się do przekazu płynącego Azji i Oceanii, gdzie nastroje nieco ociepliły się. Na globalnych giełdach zapanował pewien spadek obaw o sytuację w Chinach, po tym jak juan nieznacznie zyskał na wartości. Chińskie indeksy sesję zakończyły na lekkich plusach.

Dodatkowo nastroje poprawiły prognozy chińskiego stowarzyszenia producentów samochodów o spodziewanym przyspieszeniu dynamiki wzrostu sprzedaży aut w Państwie Środka, która ma w 2016 roku wynieść ok. 6 proc. Powodem ożywienia może być obniżka podatku od zakupu samochodów osobowych, jaką wprowadziły władze Chin.

Na tę chwilę jest jednak zbyt wcześnie, żeby posądzać światowe rynki o zmianę sentymentu i odwrócenie trendu. Dzisiejsze ruchy, to raczej korekta, na którą złożyło się realizowanie zysków przez inwestorów trzymających krótką pozycję oraz drobny impuls dla spółek motoryzacyjnych, w związku ze wspomnianą redukcją podatku. Te ostatnie stanowiły główną siłę napędową dla frankfurckiego DAX-a.

Prognozy bez wzrostów

WIG20, zgodnie z naszymi przewidywaniami, napędzany globalną odwilżą nastrojów i delikatnym wzrostem apetytu na ryzyko, dotarł do strefy oporu przy 1766 pkt. dwukrotnie testowanego w pierwszym tygodniu tego miesiąca.

Indeks WIG20

W oderwaniu od globalnej perspektywy, tak wyprzedanie rynku, jak i dynamika osiągnięcia dzisiejszych poziomów nie rokują dalszych spektakularnych wzrostów. Jednak od początku roku to nastroje wokół Chin oraz ceny surowców wyznaczają sentymenty rynku, co widać wyraźnie po dzisiejszej sesji. Dlatego z prognozami warto poczekać do środowego handlu w Azji, jego kierunku i dynamiki.

Autor: Jakub Tomaszewski / Źródło: tvn24bis.pl

Źródło zdjęcia głównego: GPW