Gazprom mięknie. Będziemy mieli tańszy gaz?

TVN24 Biznes

BASF Kara dla Gazpromu może być gigantyczna i wynieść aż do 10 proc. rocznego obrotu

Gazprom rozważa zaoferowanie Europie ustępstw, w tym tych dotyczących cen - pisze Reuters. Ma to pomóc rosyjskiemu gigantowi zakończyć długą batalię z Komisją Europejską, która może skończyć się dla Gazpromu miliardowymi grzywnami.

W kwietniu Komisja Europejska przedstawiła formalne zarzuty wobec rosyjskiej spółki o nadużywanie monopolistycznej pozycji na rynku gazu w Europie Środkowej i Wschodniej. To wynik prowadzonego od jesieni 2012 roku postępowania. Gazprom miał zawyżać ceny surowca dla odbiorców w tej części starego kontynentu.

Już to robią?

Rosyjski koncern odrzuca zarzuty KE i podkreśla, że wprowadził właśnie znaczące ustępstwa wobec partnerów w Europie - pisze Reuters. Agencja dodaje jednak, że to raczej sprytne zagranie ze strony Rosjan, aby uniknąć kosztownej sprawy sądowej, która może dodatkowo skomplikować i tak napięte relacji Moskwy i Brukseli. "Jeśli Gazprom może rozwiązać sprawę oferując ustępstwa, nie zostanie ukarany grzywną lub uzyska jedynie orzeczenie o wykroczeniu" - czytamy. Unia Europejska chce skłonić Gazprom do wprowadzenia w niektórych kontraktach długoterminowych zasady ustalania cen gazu na podstawie bieżących notowań zamiast ich uzależniania od cen ropy naftowej. Jak pisze Reuters, w 2014 roku tylko 16 proc. kontraktów Gazprom przeliczał właśnie w oparciu o ceny gazu w Europie Zachodniej. Taki krok spowodowałbym w wielu przypadkach obniżenie cen błękitnego paliwa. Gazprom oficjalnie podkreśla, że rozważa możliwość zmiany sposobu rozliczania kilku umów. Reuters zauważa, że byłoby to "poważnym ustępstwem". - Pracujemy nad tym - mówi Reutersowi jeden z przedstawicieli koncernu. Formalnie Gazprom ma 12 tygodni na odniesienie się do przesłanego mu przez Komisję oświadczenia o zastrzeżeniach (statement of objections) co do jego praktyk. Potem może poprosić o wysłuchanie w Komisji Europejskiej. - Będziemy pracować z dokumentami i z Komisją - zapewnił rzecznik Gazpromu Siergiej Kuprijanow. Jeśli Gazprom nie przekona Brukseli, że działania, które sam zaproponuje, naprawią sytuację (a do tej pory nie przekonał), wówczas rozpocznie się proces decyzyjny ws. kary. Kara dla Gazpromu może być gigantyczna i wynieść aż do 10 proc. rocznego obrotu. W praktyce może to być nawet 10 mld dolarów.

Autor: mn / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: BASF