Duda: Nord Stream 2 to inwestycja polityczna. Tusk: nasze oceny są podobne

Rynki

TVN24 BiSAndrzej Duda i Donald Tusk o Nord Stream 2

Gazociąg Nord Stream 2 to inwestycja nieuzasadniona od strony ekonomicznej - uważa prezydent Andrzej Duda. Szef Rady Europejskiej Donald Tusk dodał, że jego ocena w tej kwestii jest podobna.

- Jeśli chodzi o Nord Stream stanowisko Polski się nie zmienia. My uważamy, że jest to inwestycja nieuzasadniona od strony ekonomicznej, ona z ekonomią nie ma nic wspólnego. Raczej powiedziałbym, że ona jest negatywna ekonomicznie, niż pozytywna - zaznaczył prezydent Andrzej Duda po spotkaniu w Brukseli z szefem Rady Europejskiej Donaldem Tuskiem.

Po co?

Podczas ich wspólnej konferencji prasowej prezydent ocenił, że "do tej pory istniejące drogi transportu gazu do Europy z Rosji nie są dzisiaj w pełni wykorzystane". - Trzeba w takim razie postawić zasadniczy znak zapytania, po co ta inwestycja. Odpowiedź jest następująca: niestety ma ona charakter polityczny. W naszym przekonaniu nie tylko ma charakter polityczny, ale jeszcze w dodatku jest w tym momencie niezgodna z prawem europejskim, podważa solidarność energetyczną w ramach Europy, uderza w bezpieczeństwo energetyczne nie tylko Polski, ale także Ukrainy, Słowacji i innych krajów - powiedział. Prezydent dodał, że "oczywiście będziemy czynili wszystko, przede wszystkim na forum Komisji Europejskiej, bo tam się dzisiaj ta sprawa dzieje, aby te realne i rzeczywiste argumenty, także prawne, i nasz punkt widzenia tutaj przedstawiać". - Wierzymy w to, że solidarność europejska zwycięży nad partykularnym myśleniem i partykularnym interesem - podkreślił Duda.

Tusk poinformował, że jednym z tematów jego rozmowy z Dudą były kwestie bezpieczeństwa energetycznego UE. - Polska od lat współtworzy główną strategię Europy, cieszę się, że znaleźliśmy wspólny język także w tej kwestii. Również w odniesieniu do Nord Stream 2 nasze oceny są bardzo podobne, żeby nie powiedzieć zbieżne - dodał.

Nord Stream 2

Na początku września 2015 roku przedstawiciele Gazpromu, niemieckich E.On i BASF-Wintershall, brytyjsko-holenderskiego Royal Dutch Shell, francuskiego Engie (dawniej GdF Suez) i OMV podpisali prawnie obowiązujące porozumienie akcjonariuszy w sprawie budowy Nord Stream 2. Przeciwnicy tego projektu wskazują, że może on zwiększyć zależność Europy od rosyjskiego gazu oraz sprawić, że Ukraina straci znacznie jako kraj tranzytowy. Natomiast zwolennicy Nord Stream 2 argumentują, że nowy rurociąg zwiększy bezpieczeństwo dostaw surowca, a ewentualne zakazanie przez Komisję Europejską jego układania - czego domagają się niektóre kraje Unii Europejskiej - określają jako ingerencję w gospodarkę wolnorynkową.

Autor: msz/ / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Gazprom