Miny w cieśninie Ormuz i wymiana ognia USA-Iran. Rynek ropy reaguje

ropa pole naftowe shutterstock_678829744
USA zaatakowały cele w Iranie. Teheran odpowiedział
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Ceny ropy wzrosły w poniedziałek, po tym, jak Iran i USA wymieniły się atakami, a Izrael nakazał wojskom wkroczyć głębiej na terytorium Libanu w związku z walkami z wspieranym przez Teheran Hezbollahem - informuje Reuters. Zaznacza, że doszło do tego, pomimo zawieszenia broni ogłoszonego ponad sześć tygodni wcześniej.

Kontrakty na amerykańską ropę WTI (ang. West Texas Intermediate) wzrosły z samego rana o 2,29 dolara, czyli 2,62 proc., do 89,65 dolara za baryłkę (stan na 04:36 czasu uniwersalnego GMT). Notowania ropy Brent (wydobywanej z Morza Północnego) zwyżkowały o 2,05 dolara, czyli 2,25 proc., do 93,17 dolara za baryłkę.

Malejące nadzieje na szybkie porozumienie

Zaostrzenie walk, do którego doszło tuż po tym, jak Stany Zjednoczone gościły w piątek w Waszyngtonie rozmowy pokojowe między Izraelem a Libanem, osłabiło oczekiwania, że ​​USA i Iran mogłyby wkrótce ogłosić przedłużenie porozumienia o zawieszeniu broni, które w piątek spowodowało spadek cen ropy Brent i WTI o odpowiednio 1,8 proc. i 1,7 proc. .

Konflikt izraelsko-libański był najszerszym następstwem wojny z Iranem. Rozpoczął się 2 marca, kiedy Hezbollah rozpoczął ostrzał rakietowy i dronowy Izraela przez granicę, aby wesprzeć swojego sojusznika, Iran. Obie strony osiągnęły zawieszenie broni w połowie kwietnia, jednak nadal dochodzi do wymiany ognia.

Prezydent USA Donald Trump zapowiedział w piątek, że wkrótce podejmie decyzję w sprawie proponowanego porozumienia o przedłużeniu zawieszenia broni z Iranem, ogłoszonego na początku kwietnia. Da to negocjatorom więcej czasu na znalezienie trwałego zakończenia konfliktu i rozwiązania sporu dotyczącego irańskiego programu nuklearnego. Izrael odegrałby kluczową rolę w takim porozumieniu, a Iran wielokrotnie powtarzał, że Hezbollah musi zostać w nie włączony.

>>> Stany Zjednoczone zaatakowały cele w Iranie

Rosnące obawy o wciąż zablokowaną cieśninę Ormuz

Tymczasem, jak zauważył w swojej nocie analityk IG Tony Sycamore, narastają obawy dotyczące kopalni na kluczowym szlaku transportu ropy i gazu w cieśninie Ormuz. Może to spowolnić proces ponownego otwierania cieśniny i oznaczać, że odciążenie rynku ropy naftowej nastąpi wolniej, nawet po jej ponownym otwarciu.

- Nawet jeśli uda się osiągnąć porozumienie, nie zapewni ono napływu dostaw - powiedział Sycamore.

Dziennikarz Axios poinformował w piątek na platformie X, że Iran wcześniej w tym tygodniu rozmieścił w cieśninie kolejne miny, niedługo po tym, jak sekretarz obrony USA Pete Hegseth ostrzegł, że takie działania naruszałyby zawieszenie broni.

Ormuz jest kanałem przesyłowym dla około jednej piątej światowego przepływu ropy naftowej i gazu, a Iran skutecznie zamknął go od czasu rozpoczęcia konfliktu w lutym, kiedy to Stany Zjednoczone i Izrael przeprowadziły ataki.

Obawy o podaż przeważyły ​​nad słabymi danymi gospodarczymi z Chin opublikowanymi w weekend, które pokazały zahamowanie aktywności w fabrykach. To spotęgowało obawy, że druga co do wielkości gospodarka świata traci dynamikę, obciążona spadkiem eksportu i presją kosztów.

Źródło: Reuters
Zobacz także: