Na rynku ropy znów pojawiła się nadzieja. Stawką są niższe ceny

pap_20090522_0L8
Ignacy Morawski: dostawy ropy naftowej z Bliskiego Wschodu wróciły do poziomów sprzed wojny
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Leszek Szymański
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Nadzieje na zakończenie konfliktu między USA i Iranem ponownie wpływają na rynek ropy. Analityczka Magdalena Płaczek wskazuje, że ewentualne porozumienie wynegocjowane przy udziale Kataru mogłoby doprowadzić do wyraźnego spadku cen surowca.

Uczestnicy rynku ropy naftowej ponownie żyją nadzieją na dyplomatyczne zakończenie wojny pomiędzy USA a Iranem, tym razem za sprawą mediacji Kataru - oceniła Magdalena Płaczek w najnowszej edycji comiesięcznego "Przeglądu rynków surowcowych - wrzesień 2026" autorstwa spółki Unimot Energia i Gaz.

Deklaracje obydwu państw w czasie Zgromadzenia Ogólnego ONZ były dość dwuznaczne, jednak zapoczątkowały kolejną rundę negocjacji pokojowych.

- W sytuacji zawarcia porozumienia i spadku premii za ryzyko wojny w wycenie kontraktów, możliwy jest silny spadek notowań ropy Brent. W przypadku utrzymania deklarowanych przez prezydenta Trumpa sankcji na Iran oraz blokady morskiej, ceny surowca mogą jedynie nieznacznie spaść względem obecnego poziomu - ocenia analityczka.

Rynek liczy na uspokojenie sytuacji w cieśninie Ormuz

Zdaniem Płaczek już teraz hamulcem do wzrostu notowań giełdowych są informacje największych amerykańskich banków inwestycyjnych o szacowanym wzroście eksportu paliw przez cieśninę Ormuz do poziomów bliskich zeszłorocznym wolumenom.

- Jeśli tempo eksportu paliw płynnych zostanie utrzymane, a doniesienia o atakach na tankowce będą coraz rzadsze, to wówczas słabnące napięcie na rynku fizycznym ropy naftowej powinno prowadzić do znaczącego obniżenia cen giełdowych - uważa Magdalena Płaczek.

Duża zmienność cen ropy na światowych rynkach

Notowania ropy naftowej Brent zakończyły sierpień na poziomie 90,5 USD/b. Jednak pierwsze dziesięć dni września przyniosło dynamiczny wzrost cen do 107,6 USD/b. Powodem było wznowienie działań militarnych USA-Iran.

Najwyższy od maja poziom cen ropy został osiągnięty w połowie miesiąca wraz z doniesieniami o wstrzymaniu załadunków ropy w kluczowym porcie Yanbu w Arabii Saudyjskiej, po wcześniejszym wstrzymaniu przesyłu rurociągiem East-West. Te informacje wzmocniły ceny ropy Brent do prawie 109 USD/b.

Druga połowa miesiąca przyniosła spadek cen Brenta do 99,3 USD/b za sprawą wznowienia przesyłu ropy rurociągiem East-West, a także sygnałami ze strony USA oraz Iranu o rzekomej otwartości na propozycje porozumienia.

Jednak początek ostatniego tygodnia września przyniósł ponowny wzrost cen Brenta do 105 USD/b, po tym jak prezydent Donald Trump odrzucił propozycję porozumienia otrzymaną od Iranu.

Notowania kontraktów LS Gasoil ICE (olej napędowy) wzrosły w pierwszej połowie września do 1568 USD/t. Za wysokimi cenami przemawiały obawy o niedobór paliw na rynku fizycznym za sprawą eskalacji w Arabii Saudyjskiej, niskich zapasów w USA i przedłużenia zakazu eksportu z Rosji.

Później dołączyły obawy o czasowe wstrzymanie eksportu diesla ze Stanów Zjednoczonych. W tym okresie marża rafineryjna produkcji oleju napędowego w Europie wzrosła powyżej 90 USD/b.

Przedstawiciele branży paliwowej są zgodni, że rynek oleju napędowego pozostanie napięty do zimy z powodu braku wolnych mocy przerobowych, rosyjskiego zakazu eksportu oraz zbliżającego się szczytu zimowego popytu. 

Źródło: PAP
Zobacz także: