Zapasy ropy szybko topnieją. Ekspert ostrzega

ropa naftowa
Morawski o kryzysie energetycznym i konieczności oszczędzania paliwa
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Ded Pixto/AdobeStock
Ceny ropy naftowej w czwartek odbiły po środowej korekcie - informuje Reuters. Rynki reagują na rozwój rozmów między USA a Iranem. Duży wpływ ma także niska podaż ropy na rynku oraz spadek zapasów tego surowca w Stanach Zjednoczonych.

Cena kontraktów terminowych na ropę Brent wzrosła o 78 centów, czyli 0,74 proc., do 105,80 USD za baryłkę o godz. 03:41 czasu uniwersalnego GMT.

Cena kontraktów terminowych na amerykańską ropę West Texas Intermediate wzrosła o 84 centy, czyli 0,85 proc., do 99,10 USD.

Odbicie po środowym spadku. "Rynek ropy pozostaje nadmiernie wrażliwy"

Oba główne benchmarki ropy spadły w środę o ponad 5,6 proc., do najniższego poziomu od ponad tygodnia, po tym, jak prezydent USA Donald Trump powiedział, że negocjacje z Iranem są na końcowym etapie, ale jednocześnie zagroził dalszymi atakami, jeśli Teheran nie zgodzi się na porozumienie pokojowe.

"Rynek ropy pozostaje nadmiernie wrażliwy na doniesienia związane z Iranem, a uczestnicy rynku wciąż pokładają duże nadzieje w informacjach, że rozmowy między USA a Iranem postępują" - napisali w czwartkowej nocie analitycy ING.

Jak dodali, "wielokrotnie byliśmy już w podobnej sytuacji, która ostatecznie kończyła się rozczarowaniem". Według ich prognozy średnia cena ropy Brent w bieżącym kwartale wyniesie 104 dolary za baryłkę.

Sytuacja na Bliskim Wschodzie. Obawy o wyczerpanie zapasów

Iran ostrzegł przed dalszymi atakami i zapowiedział kroki umacniające jego kontrolę nad kluczową cieśniną Ormuz, przez którą przed wojną transportowano ropę i skroplony gaz ziemny odpowiadające za około 20 proc. światowej konsumpcji, lecz która obecnie pozostaje w dużej mierze zamknięta.

W środę Iran ogłosił powołanie nowej "Administracji cieśniny Zatoki Perskiej", zapowiadając wprowadzenie "kontrolowanej strefy morskiej" w cieśninie Ormuz. Kraj ten zamknął cieśninę w odpowiedzi na ataki USA i Izraela, które zapoczątkowały wojnę 28 lutego. Choć od czasu zawieszenia broni w kwietniu większość walk ustała, Iran nadal ogranicza ruch przez Ormuz, podczas gdy Stany Zjednoczone prowadzą blokadę jego wybrzeża.

Straty w dostawach z kluczowego regionu Bliskiego Wschodu, spowodowane wojną, zmusiły państwa do szybkiego sięgania po zapasy komercyjne i strategiczne, co rodzi obawy o ich wyczerpywanie.

Historyczny spadek zapasów ropy w USA

Amerykańska Agencja Informacji Energetycznej (EIA) poinformowała w środę, że w ubiegłym tygodniu USA uwolniły niemal 10 mln baryłek ropy ze Strategic Reserve Petroleum Reserve, co stanowi największy spadek zapasów w historii.

Podkreślając wpływ zakłóceń dostaw na Bliskim Wschodzie, dane EIA pokazały większy, niż oczekiwano, spadek zapasów ropy w USA w ubiegłym tygodniu.

- Spadek zapasów ropy utrudni utrzymanie niskich cen tego surowca - powiedział Mingyu Gao, główny analityk ds. energii i chemikaliów w China Futures.

Jak dodał, "przy zablokowanej cieśninie Ormuz globalne zapasy produktów rafinowanych oraz ropy przechowywanej na lądzie prawdopodobnie spadną do poziomów niższych niż najniższe wartości notowane o tej porze roku w ciągu ostatnich pięciu lat - pod koniec maja i czerwca".

Źródło: PAP
Zobacz także: