Ropa mocno w górę po atakach w Zatoce Perskiej

ropa
Reuters: USA przeprowadziły atak na obiekt wojskowy w Iranie
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Kalyakan/AdobeStock
Kolejne ataki w Zatoce Perskiej zagrażają kruchemu zawieszeniu broni, jak i negocjacjom pokojowym między USA i Iranem. Wpłynęły również na ceny ropy, które w czwartek wyraźnie wzrosły.

Ceny ropy w czwartek przed godziną 8.00 wyglądały następująco:

  • baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na VII jest na NYMEX w Nowym Jorku po 92,00 USD - wyżej o 3,74 proc,
  • Brent na ICE na VII jest wyceniana po 97,74 USD za baryłkę, w górę o 3,66 proc.

Ataki w Zatoce Perskiej

Amerykańskie wojsko przeprowadziło w środę nowe ataki na obiekt wojskowy w Iranie, który - według informacji przedstawicieli władz USA - stwarzał zagrożenie dla sił Stanów Zjednoczonych i komercyjnej żeglugi w cieśninie Ormuz. Wojsko USA przechwyciło i strąciło wiele irańskich dronów, które miały stanowić podobne zagrożenie.

W nocy ze środy na czwartek w okolicach miasta portowego Bandar Abbas nad cieśniną Ormuz słychać było trzy eksplozje. Powiadomiono też o uruchomieniu obrony powietrznej.

To już drugi atak USA na cele w Iranie w tym tygodniu. W poniedziałek Dowództwo Centralne poinformowało o przeprowadzeniu uderzeń "w samoobronie" na południu Iranu. Zaatakowano irańskie stanowiska wyrzutni rakiet i stawiacze min.

Z kolei wojska irańskie ostrzelały w nocy ze środy na czwartek cztery statki handlowe, które próbowały przepłynąć strategiczną cieśninę Ormuz i wpłynąć na wody Zatoki Perskiej bez uzgodnienia z irańskimi siłami bezpieczeństwa - poinformowała w czwartek irańska telewizja państwowa Irib. Statki były ostrzeżone, ale ponieważ zignorowały te ostrzeżenia oddano w ich kierunku salwy, co zmusiło je do zawrócenia.

Możliwość wznowienia wojny

Iran zapowiada, że cieśnina Ormuz, przez którą wiedzie jeden z kluczowych szlaków żeglugowych świata, pozostanie zablokowana do czasu zawarcia ostatecznego porozumienia pokojowego kończącego wojnę zapoczątkowaną atakiem sił amerykańskich i izraelskich pod koniec lutego br.

Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) ocenił w środę, że wznowienie wojny ze Stanami Zjednoczonymi jest mało prawdopodobne. Zapewnił jednak, że Iran jest gotów stawić czoło ewentualnemu atakowi.

- Prawdopodobieństwo wojny jest niewielkie z powodu słabości wroga - oświadczył wysoki rangą przedstawiciel marynarki wojennej Mohammad Akbarzadeh, cytowany przez agencję Tasnim.

- Siły zbrojne są w stanie alertu i mają pełne magazynki - dodał, zapowiadając "przeobrażenie strefy" od wschodu do zachodu Zatoki Perskiej w "cmentarz dla agresorów".

"Myśleli, że mnie przeczekają"

Tymczasem prezydent USA Donald Trump oświadczył w środę na posiedzeniu gabinetu, że Stany Zjednoczone nie są jeszcze zadowolone z negocjowanego porozumienia z Iranem. Wyraził też przekonanie, że Teheran bardzo chce zawrzeć umowę.

- Oni bardzo chcą zawrzeć porozumienie. Jak na razie jeszcze nie są w tym miejscu. Nie jesteśmy zadowoleni z tego, ale będziemy: albo dojdzie do tego, albo będziemy musieli po prostu dokończyć robotę. (...) Negocjują resztką sił, zobaczymy, co się wydarzy. Może będziemy musieli wrócić (do Iranu) i dokończyć (to), a może nie - powiedział Donald Trump.

- Myśleli, że mnie przeczekają. Przeczekamy go, bo ma wybory środka kadencji... Nie obchodzą mnie wybory środka kadencji. Spójrzcie, co się wydarzyło wczoraj, to było preludium do wyborów midterms - kontynuował, odnosząc się do wtorkowych wyborów w Teksasie.

Popierany przez niego prokurator generalny Teksasu Ken Paxton pokonał tam obecnego senatora Republikanów Johna Cornyna w prawyborach na senatora z Teksasu.

Warunki i obietnice Trumpa

Trump przekazał też w środę telewizji PBS News, że nie złagodzi sankcji na Iran w zamian za oddanie przez Teheran zapasów wzbogaconego uranu.

Prezydent powiedział, że cieśnina Ormuz - szlak, którym przed wojną przepływała jedna piąta światowej produkcji ropy - będzie otwarta dla wszystkich, a Stany Zjednoczone będą jej pilnować. Nie wskazał jednak, jakie kroki podejmą USA, aby zapewnić swobodny przepływ statków.

- Nikt tego (cieśniny Ormuz) nie będzie kontrolował. To wody międzynarodowe - powiedział Donald Trump w Białym Domu.

Trwający od 28 lutego konflikt w Zatoce Perskiej zahamował przepływ surowców energetycznych, a codzienne dostawy milionów baryłek ropy zostały skutecznie odcięte. Brak porozumienia na linii USA-Iran grozi dalszymi zakłóceniami w dostawach surowca.

OGLĄDAJ: Urodziny TVN24 w Opolu
18 1205 urodziny 2
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: PAP
Zobacz także: