Sprawa GetBack. Były prezes odpowiada na zarzuty Komisji Nadzoru Finansowego

Rynki

Piotr Kuczyński o inwestowaniu w obligacjetvn24
wideo 2/3

W okresie pełnienia przeze mnie funkcji prezesa zarządu, księgowość spółki była prowadzona zgodnie z obowiązującymi przepisami, a sprawozdania finansowe zawierały rzetelne dane - zapewnia w oświadczeniu Konrad Kąkolewski, były prezes spółki windykacyjnej GetBack. W ten sposób Kąkolewski odpowiada na zarzuty Komisji Nadzoru Finansowego.

Komisja Nadzoru Finansowego podała we wtorek, że z jej ustaleń wynika, iż osoby z kierownictwa GetBack przeprowadziły operacje finansowe, mające na celu uniknięcie realnej wyceny posiadanych przez spółkę pakietów wierzytelności, bo wycena ta doprowadziłaby do obniżenia wyniku finansowego spółki.

Komisja uważa również, że "transakcja przeprowadzona w sierpniu 2017 roku, na podstawie której GetBack SA nabyła 100 proc. akcji spółki EGB Investments SA za cenę 209 mln złotych, nie przyniesie Spółce przyszłych korzyści ekonomicznych i niezbędny jest odpis aktualizujący wartość wartości firmy ujętej w skonsolidowanych aktywach".

Odpowiedź byłego prezesa

Na zarzuty Komisji odpowiedział Konrad Kąkolewski, były prezes windykacyjnej spółki. Kąkolewski w wydanym oświadczeniu zapewnił, że w okresie pełnienia przez niego funkcji prezesa "księgowość spółki była prowadzona zgodnie z obowiązującymi przepisami, a sprawozdania finansowe zawierały rzetelne dane".

"Sprawozdanie finansowe Getback S.A. oraz poszczególnych funduszy sekurytyzacyjnych obsługiwanych przez spółkę (ponad 30 funduszy) pochodzące z okresu wskazywanego przez Komisję tj. I półrocze 2017 roku podlegało przeglądom niezależnych audytorów i nie budziły one zastrzeżeń. Pragnę podkreślić, że każde z TFI powoływało niezależnych biegłych dokonujących przeglądów sprawozdań finansowych funduszy wedle swojego uznania i w sposób odrębny od Getback S.A." - pisze Kąkolewski.

"Wszelkie transakcje zakupu lub sprzedaży portfeli wierzytelności odbywały się pod nadzorem TFI, a wyceny portfeli wierzytelności odzwierciedlane w księgach funduszy były sporządzane zgodnie z przepisami przez niezależnych wyceniających, powołanych w sposób niezależny od Getback S.A. przez poszczególne Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych" - dodaje.

Także transakcja zakupu spółki EGB Investment S.A., w opinii byłego prezesa GetBack SA przynosiła spółce "wymierne korzyści ekonomiczne".

"Wierzę, że odpowiednie organy do tego powołane zbadają zastrzeżenia zgłoszone przez Komisję. Ze swojej strony zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami pozostaję w pełnej dyspozycji Prokuratury Regionalnej prowadzącej sprawę, tak aby dostarczyć wszelkie informacje umożliwiające jej wyjaśnienie" - napisał Kąkolewski.

Sprawa w prokuraturze

Windykacyjna spółka ma problemy ze spłatą długów. KNF w sprawie spółki skierowała dwa zawiadomienia do prokuratury. Pierwsze związane było "z nabyciem przez emitenta spółki EGB Investments za cenę siedmiokrotnie przekraczającą wartość jego aktywów netto i ujęciem w skonsolidowanych aktywach wartości firmy związanej z tą transakcją w nieuzasadnionej wysokości". Drugie, uzupełniające, związane z podjęciem przez GetBack "celowych działań prowadzących do podania w skonsolidowanym raporcie półrocznym za I półrocze 2017 roku oraz w księgach rachunkowych nierzetelnych danych".

Ponadto 10 maja wszczęto postępowanie administracyjne w przedmiocie nałożenia na GetBack kary administracyjnej "w związku z nieprzekazaniem do publicznej wiadomości informacji poufnych w zakresie nieprawidłowości w wywiązywaniu się w 2018 roku z zobowiązań wynikających z emisji obligacji przez spółkę".

Spółka GetBack zajmuje się zarządzaniem wierzytelnościami. Powstała w 2012 roku, a w lipcu ubiegłego roku zadebiutowała na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych. W kwietniu GPW zawiesiła obrót akcjami GetBack.

9 maja Sąd Rejonowy dla Wrocławia Fabrycznej zdecydował o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego w trybie przyspieszonego postępowania układowego spółki GetBack.

Komisja śledcza i zmiana prawa

Politycy Platformy Obywatelskiej chcą powołania komisji śledczej do zbadania sprawy spółki. Zapowiedzieli złożenie wniosku w tej sprawie jeszcze w środę. Powołaniu Komisji sprzeciwia się PiS.

Z kolei Ministerstwo Finansów wystąpiło do Komisji Nadzoru Finansowego oraz Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o przekazanie propozycji ewentualnych zmian prawnych, które przeciwdziałałyby praktykom missellingu produktów finansowych, czyli sprzedaży produktów lub usługi niedostosowanej do potrzeb i zamożności klienta. Wiceminister finansów Leszek Skiba w odpowiedzi na interpelację poselską przyznał, że inicjatywa resortu finansów związana jest ze sprawą spółki windykacyjnej.

Autor: sta / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock