Pogoń za pięknem napędza zyski. Ta branża jest na fali wznoszącej

kosmetyki lapier do paznokci lakiery shutterstock_2459492205
Świąteczne zakupy na ostatnią chwilę - relacje reporterów
Źródło: TVN24
Rosnące koszty życia dają się we znaki ludziom na całym świecie, a konsumenci starają się oszczędzać ile się da. Jest jednak branża, która zamiast tracić, święci triumfy sprzedaży: to branża kosmetyczna. Apetyt na produkty beauty rośnie, a roczne wydatki na nie w skali globalnej sięgają setek miliardów dolarów - donosi "The Economist".

Firma konsultingowa McKinsey oszacowała, że wydatki detaliczne na produkty kosmetyczne na całym świecie - w tym do pielęgnacji skóry, włosów, makijażu oraz perfumy - osiągnęły w 2024 roku 440 mld dolarów, co oznaczało wzrost o 7 proc. w ciągu dwóch lat. Jednocześnie konsumenci byli bardziej skłonni oszczędzać w innych sferach życia. Jak zauważył "The Economist", może to odzwierciedlać tendencję do przeznaczania pieniędzy na drobne przyjemności w trudnych czasach. Stephane de La Faverie, szef Estee Lauder, skomentował, że ludzie kupują więcej kosmetyków, żeby "poczuć się pewniej".

Popyt wśród mężczyzn i ośmiolatków

Branża przestała się koncentrować na kobietach, które są dojrzałe. Teraz uwaga przeniosła się na nowe rzesze klientów, w tym mężczyzn, którzy są bardziej skłonni przeznaczać większe kwoty na kosmetyki. I nie tylko żele do włosów i kremy do twarzy, ale również produkty do makijażu, jak korektory i żele do brwi. Duże sieci, jak Sephora, zatrudniają coraz więcej męskich sprzedawców, żeby ośmielić przedstawicieli nowej kategorii konsumentów. Wielu męskich celebrytów - w szczególności z Korei Południowej, gdzie panuje obsesja na tle urody - promuje w mediach społecznościowych kosmetyki jako ambasadorzy marek, co pomaga przełamać płciowe tabu.

Popyt na produkty beauty rośnie również w astronomicznym tempie wśród młodzieży, co napędzają media społecznościowe. Młode osoby sięgają niemal po wszystko - od błyszczyków po kremy przeciwstarzeniowe, jak zwrócił uwagę "The Economist". To przejaw dużych zmian generacyjnych. Amerykańscy przedstawiciele pokolenia "baby boomers" (urodzeni między 1946 a 1964 rokiem) zaczynali używać kosmetyków po ukończeniu 18 lat, z kolei ich wnuki z pokolenia Alfa (2010-2025) robią to już od ósmego roku życia - wynika z badania przeprowadzonego przez firmę Ulta Beauty.

Im prostsze opakowanie, tym lepsze

Z raportu firmy McKinsey wynika, że zmienia się rodzaj produktów, jakich poszukują konsumenci. Dwie piąte wydatków detalicznych jest przeznaczanych na produkty do pielęgnacji skóry, a klienci dokładnie analizują, jakie składniki aktywne zawierają. Wiedzę nierzadko zdobywają na platformach społecznościowych. Większym zaufaniem cieszą się kosmetyki, które nie są w eleganckich, kolorowych opakowaniach, za to w prostych butelkach przypominających produkty medyczne. Popularność zyskują też suplementy, jak tabletki z kolagenem (zwane "kosmetykami do spożycia") oraz gadżety, jak maski LED na twarz.

Im prostsze opakowania, tym lepsze - twierdzą niektórzy specjaliści
Im prostsze opakowania, tym lepsze - twierdzą niektórzy specjaliści
Źródło: Shutterstock

Poprawianie urody coraz częstsze

Zarówno mężczyźni, jak i kobiety częściej korzystają z usług kosmetycznych - wynika z badania McKinsey. W 2024 r. przeznaczyli na ten cel prawie 150 mld dolarów. Rośnie popyt na botoks, wypełniacze hialuronowe, peelingi chemiczne czy laserowe depilacje. Według danych Międzynarodowego Towarzystwa Chirurgii Plastycznej i Estetycznej, w 2024 roku wykonano ponad 20 milionów zabiegów niechirurgicznych, czyli o 40 procent więcej niż w roku 2020.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Zobacz także: