Firma konsultingowa McKinsey oszacowała, że wydatki detaliczne na produkty kosmetyczne na całym świecie - w tym do pielęgnacji skóry, włosów, makijażu oraz perfumy - osiągnęły w 2024 roku 440 mld dolarów, co oznaczało wzrost o 7 proc. w ciągu dwóch lat. Jednocześnie konsumenci byli bardziej skłonni oszczędzać w innych sferach życia. Jak zauważył "The Economist", może to odzwierciedlać tendencję do przeznaczania pieniędzy na drobne przyjemności w trudnych czasach. Stephane de La Faverie, szef Estee Lauder, skomentował, że ludzie kupują więcej kosmetyków, żeby "poczuć się pewniej".
Popyt wśród mężczyzn i ośmiolatków
Branża przestała się koncentrować na kobietach, które są dojrzałe. Teraz uwaga przeniosła się na nowe rzesze klientów, w tym mężczyzn, którzy są bardziej skłonni przeznaczać większe kwoty na kosmetyki. I nie tylko żele do włosów i kremy do twarzy, ale również produkty do makijażu, jak korektory i żele do brwi. Duże sieci, jak Sephora, zatrudniają coraz więcej męskich sprzedawców, żeby ośmielić przedstawicieli nowej kategorii konsumentów. Wielu męskich celebrytów - w szczególności z Korei Południowej, gdzie panuje obsesja na tle urody - promuje w mediach społecznościowych kosmetyki jako ambasadorzy marek, co pomaga przełamać płciowe tabu.
Popyt na produkty beauty rośnie również w astronomicznym tempie wśród młodzieży, co napędzają media społecznościowe. Młode osoby sięgają niemal po wszystko - od błyszczyków po kremy przeciwstarzeniowe, jak zwrócił uwagę "The Economist". To przejaw dużych zmian generacyjnych. Amerykańscy przedstawiciele pokolenia "baby boomers" (urodzeni między 1946 a 1964 rokiem) zaczynali używać kosmetyków po ukończeniu 18 lat, z kolei ich wnuki z pokolenia Alfa (2010-2025) robią to już od ósmego roku życia - wynika z badania przeprowadzonego przez firmę Ulta Beauty.
Im prostsze opakowanie, tym lepsze
Z raportu firmy McKinsey wynika, że zmienia się rodzaj produktów, jakich poszukują konsumenci. Dwie piąte wydatków detalicznych jest przeznaczanych na produkty do pielęgnacji skóry, a klienci dokładnie analizują, jakie składniki aktywne zawierają. Wiedzę nierzadko zdobywają na platformach społecznościowych. Większym zaufaniem cieszą się kosmetyki, które nie są w eleganckich, kolorowych opakowaniach, za to w prostych butelkach przypominających produkty medyczne. Popularność zyskują też suplementy, jak tabletki z kolagenem (zwane "kosmetykami do spożycia") oraz gadżety, jak maski LED na twarz.
Poprawianie urody coraz częstsze
Zarówno mężczyźni, jak i kobiety częściej korzystają z usług kosmetycznych - wynika z badania McKinsey. W 2024 r. przeznaczyli na ten cel prawie 150 mld dolarów. Rośnie popyt na botoks, wypełniacze hialuronowe, peelingi chemiczne czy laserowe depilacje. Według danych Międzynarodowego Towarzystwa Chirurgii Plastycznej i Estetycznej, w 2024 roku wykonano ponad 20 milionów zabiegów niechirurgicznych, czyli o 40 procent więcej niż w roku 2020.
Autorka/Autor: skib/ams
Źródło: "The Economist"
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock