Emerytalna rewolucja. PPK

16 lutego 2018

W przypadku rozwodu część pieniędzy zgromadzonych w Pracowniczych Planach Kapitałowych (PPK) ma trafić do skarbu państwa. Dotyczy to sytuacji, gdy jeden z małżonków nie odprowadzał dodatkowych składek na emeryturę. "To rodzaj kary finansowej za rozwód" - komentuje Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych w stanowisku do projektu.

Rządowe Centrum Legislacji ma wątpliwości co do zgodności niektórych przepisów projektu ustawy o Pracowniczych Planach Kapitałowych z Konstytucją - wynika z opinii do projektu. To kolejna instytucja, która wytyka błędy w flagowym programie rządu. Wcześniej zrobił to między innymi Narodowy Bank Polski czy Komisja Nadzoru Finansowego.

Nie zabezpiecza interesów oszczędzających, jest niedopracowany i niekoniecznie przełoży się na zwiększenie tempa wzrostu gospodarczego w Polsce - takie opinie płyną od instytucji państwowych i organizacji na temat nowego rządowego pomysłu na dodatkowe oszczędzanie na emeryturę. Pojawia się też argument polityczny. Minister energii uważa, że Pracownicze Plany Kapitałowe są zbyt kosztowne dla słabiej zarabiających, mogą zostać źle odebrane przez "szerokie kręgi społeczne" i odbić się na wynikach wyborów samorządowych.

Przedłożony projekt ustawy o Pracowniczych Planach Kapitałowych jest niedopracowany, jeżeli chodzi o zabezpieczenie interesów uczestników i zapewnienie sprawnego działania systemu - napisał Narodowy Bank Polski w opinii do projektu ustawy. Bank centralny nie jest przekonany do tego, że samo wprowadzenie programu przełoży się na zwiększenie tempa wzrostu gospodarczego Polski.

Priorytetem jest stworzenie taniego, efektywnego, powszechnego i przyjaznego oszczędzającym systemu gromadzenia kapitału na cele emerytalne – mówi w rozmowie z "Rzeczpospolitą" Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju. Jego zdaniem uruchomienie Pracowniczych Planów Kapitałowych będzie też korzystne dla pracodawców, bo w większym stopniu może związać pracownika z firmą. – Nie jest to bez znaczenia, biorąc pod uwagę obecną sytuację na rynku pracy – mówi Paweł Borys.

Teoretycznie jest możliwe, że pracownik po ukończeniu 60 lat będzie miał na rachunku w ramach Pracowniczych Planów Kapitałowych mniej środków, niż wpłacił w postaci składek - przyznał w TVN24 BiS Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju. Wynika to z ryzyka inwestycyjnego, które podejmują dysponujące naszymi środkami fundusze. - Prawdopodobieństwo takiej sytuacji jest jednak bardzo małe - uspokajał w programie "Bilans".

Prace nad reformą Otwartych Funduszy Emerytalnych trwają – powiedziała w czwartek rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska. Według wcześniejszych zapowiedzi Mateusza Morawieckiego zmiany w OFE miały wejść w życie już w lipcu 2018 roku. - W tej kadencji chcemy to zrobić, mam nadzieję, że to będzie lipiec, trzymam za to kciuki, bo jest to ważny program - mówiła rzeczniczka rządu.