Ceny prądu pod napięciem

4 kwietnia 2019

Ceny prądu wzrosną, ale rachunki pozostaną bez zmian - do takiej konstrukcji próbowali przez ostatnie tygodnie przekonywać rządzący. Powstaje pytanie, czy w tym przypadku wola polityków ma moc zmieniania praw ekonomii i rynku. Zbigniew Radzewicz, zarządca nieruchomości, w rozmowie z reporterką "Czarno na białym" TVN24 przyznaje, że "już dzisiaj mieszkańcy nieruchomości płacą więcej, niż deklarują politycy".

Co zrobić, gdy otrzymam rachunek z wyższą stawką za prąd? To pytanie, które w ostatnich dniach z całą pewnością zadaje sobie część klientów innogy Polska. Firma od początku nowego roku wprowadziła bowiem nowy cennik, tymczasem przedstawiciele rządu zapewniali, że podwyżek nie będzie.

Mimo zapewnień premiera i specjalnej ustawy, część gospodarstw domowych otrzymała wyższe rachunki. - Innogy Polska rzeczywiście poinformowało swoich klientów o wzrostach cen i stawek za energię elektryczną w związku z bardzo dużym wzrostem cen energii na rynku hurtowym - powiedziała w rozmowie z TVN24 Aleksandra Smyczyńska, rzecznik prasowy tej spółki. Materiał z programu "Polska i Świat" w TVN24.

Rozwiązania wprowadzone w ustawie w sprawie cen prądu, nie są pomocą publiczną, bo oddziałują na wszystkie podmioty na rynku energii elektrycznej, ustawa nie zmienia zasad rynku konkurencyjnego i jest zgodna z prawem Unii Europejskiej - przekonuje Ministerstwo Energii.

Urząd Regulacji Energetyki oczekuje od spółek nowych wniosków taryfowych, spełniających regulacje ustawy w sprawie cen prądu, która weszła w życie 1 stycznia - poinformował w środę URE. W komunikacie podkreślono także zaniepokojenie zamrożeniem opłat dystrybucyjnych oraz uszczupleniem kompetencji organu regulacyjnego w zakresie ustalania taryf za prąd.

Nagromadzenie kłopotów, jakie Prawo i Sprawiedliwość wygenerowało przez ostatnie trzy lata zaowocowało szarżą na podwyżki i panicznym odwrotem w ostatniej chwili - powiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24 Bartłomiej Sienkiewicz, były minister spraw wewnętrznych. Skomentował w ten sposób błyskawicznie przyjętą nowelizację ustawy dotyczącej cen energii elektrycznej. - Efektem tego będzie nieuchronny chaos, bo ta nowelizacja ustawy jest bublem - dodał.

Kiedy ogłoszono taryfy, rząd złapał się, że to rok wyborczy i trzeba sytuację naprawić, żeby znów oszukać wyborców - ocenił poseł Platformy Obywatelskiej Andrzej Halicki. Skomentował uchwaloną w ekspresowym tempie przez parlament ustawę, która ma zapobiec podwyżce cen prądu w 2019 roku. Zdaniem szefowej Nowoczesnej Katarzyny Lubnauer, "PiS od dłuższego czasu zarządza chaosem".

W czasie senackiej debaty nad ustawą w sprawie cen prądu padły pytania o rolę szefa Rady Europejskiej i byłego premiera Donalda Tuska w negocjacjach w sprawie paktu klimatycznego. - Mogło być tak, że w 2014 roku zgodził się na rozwiązanie bardzo niekorzystne dla naszego kraju w zamian za otrzymane prawdopodobnie stanowisko króla Europy (...). Czy dzięki temu mógł na przykład zarobić 10 milionów euro pełniąc tę funkcję? - pytał Mieczysław Golba z PiS. Z błędu wyprowadził go sprawozdawca Adam Gawęda, także z PiS.

Obniżenie akcyzy i opłat dotychczas funkcjonujących w rachunku za energię elektryczną - takie rozwiązania mają zapobiec podwyżkom cen prądu w przyszłym roku. Premier Mateusz Morawiecki powiedział, że projekt obejmie 17,5 milionów odbiorców energii: gospodarstwa domowe, przedsiębiorców oraz samorządy.

- Nie będzie podwyżek cen energii. Dotyczy to nie tylko gospodarstw domowych, ale również samorządów i firm, które zdążyły już podpisać nowe, wyższe umowy - zapowiedział na piątkowej konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki. Jak dodał, zapobiec podwyżkom mają takie mechanizmy jak obniżka akcyzy oraz redukcja opłaty przejściowej.

Wysokie ceny prądu są zagrożeniem dla naszej gospodarki, a żeby uniknąć podwyżek w przyszłości, Polska potrzebuje systemowego planu transformacji energetycznej – tak wynika z raportu opublikowanego przez Związek Przedsiębiorców i Pracodawców.