Pierwszy taki wyrok. Frankowicz dostał od banku ponad 170 tysięcy złotych

Pieniądze

Ekspertka o konsekwencjach decyzji TSUE i SN ws. kredytów frankowychTVN24 BiS
wideo 2/4

Ponad 172 tysiące złotych - musiał zapłacić swojemu klientowi jeden z banków. Kilka dni wcześniej Sąd Apelacyjny w Warszawie potwierdził, że jego umowa kredytu indeksowanego we frankach szwajcarskich jest nieważna. To pierwszy tego typu prawomocny wyrok. Bank zamierza wnieść od niego skargę kasacyjną.

Sprawa dotyczyła frankowicza, który zaciągnął kredyt w banku Millenium. Domagał się on uznania swojej umowy kredytowej za nieważną oraz zwrotu przez bank 20 tysięcy franków i 25 tysięcy złotych - poinformowała nas reprezentująca klienta mecenas Barbara Garlacz.

Klient wygrał w pierwszej instancji, ale po odwołaniu Millenium sprawa trafiła do Sądu Apelacyjnego w Warszawie. 10 lipca oddalił on apelację banku i stwierdził nieważność umowy kredytu indeksowanego we frankach. Wyrok jest prawomocny i został wykonany.

Kilka dni temu Bank Millennium przelał na konto klienta ponad 30 tys. franków szwajcarskich oraz ponad 54 tys. zł. Łącznie daje to ponad 172 tys. zł.

Kwota uwzględnia nie tylko roszczenia kredytobiorcy, ale także odsetki i koszty procesu.

Ale to nie wszystko. Bank musi jeszcze dopłacić ponad 8 tys. zł tytułem kosztów procesu za drugą instancję.

Jak podkreśla Garlacz, to pierwsza w Polsce prawomocna wygrana w sprawie z powództwa klienta o zapłatę.

Wyrok SOKiK

Jaka jest istota wyroku? Sąd uznał, że umowa łącząca kredytobiorcę z pozwanym bankiem jest nieważna z uwagi na wprowadzenie w niej niedozwolonych zapisów w postaci klauzul indeksacyjnych. To kluczowe dla kredytów walutowych klauzule, które pozwalają kredyt udzielony w złotówkach traktować tak, jakby był przyznany we frankach. Zdaniem sądu takie zapisy obarczają jednak klientów zbyt dużym ryzykiem walutowym.

Jak poinformowała mecenas Garlacz, wyrok wiąże w jednej, konkretnej sprawie, ale jest bardzo korzystny w kontekście innych frankowiczów z Millennium. Sąd Apelacyjny wsparł się wyrokiem Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z 2010 roku, według którego nieuczciwy jest cały mechanizm indeksacji kredytów, a nie tylko tabele indeksacyjne służące do wyliczania rat (co twierdził bank). SA uznał, że ten wyrok wiąże w każdej sprawie przeciw bankowi i mogą się nim posiłkować inni klienci - bez konieczności długotrwałego procesu, wzywania świadków i biegłych - tłumaczy mecenas Garlacz.

Bank zapowiada skargę kasacyjną

Co na to Millenium? Jak poinformowała tvn24bis.pl Iwona Jarzębska, dyrektor ds. public relations Banku Millennium, w ocenie banku "przesłanki prawne wyroku są błędne". - Bankowi przysługuje skarga kasacyjna od wyroku i bank zamierza ją wnieść po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia wyroku. Zwłaszcza, że w ostatnim czasie Sąd Apelacyjny w Warszawie w sprawach banku wydawał wyroki potwierdzające ważność umowy oraz możliwość jej rozliczenia po kursie średnim NBP - zaznaczyła.

Jarzębska dodała, że jest to jedna z kilkunastu prawomocnie zakończonych spraw, które dotyczyły indeksacji kredytów walutowych Banku Millennium. - Poza ostatnią, wszystkie pozostałe były na korzyść banku - wyjaśniła. Przypomniała, że unieważnienie jakiejkolwiek umowy kredytu powoduje konsekwencje dla obu stron.

- Nie tylko bank, lecz również klient ponosi konsekwencje finansowe. Klient musi oddać bankowi wypłacone przez bank świadczenia, czyli kwotę kredytu oraz wynagrodzenie za korzystanie z kapitału - podkreśliła.

Pomoc dla frankowiczów - w sądach

Mimo obietnic prezydenta Andrzeja Dudy z poprzedniej kampanii wyborczej, na ustawowe rozwiązanie problemu nie ma raczej co liczyć. Co prawda kilka dni temu prezydent podpisał nowelę o wsparciu kredytobiorców znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej, ale nie wprowadza ona wyczekiwanej przez frankowiczów możliwości przewalutowania kredytów.

Frankowicze coraz częściej idą jednak za radą prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który w 2017 roku zasugerował, że powinni wziąć sprawę w swoje ręce i zacząć walczyć w sądach. I coraz częściej wygrywają. Np. w orzeczeniu wydanym 4 kwietnia Sąd Najwyższy stwierdził, że po usunięciu z umowy kredytowej uznanej za sprzeczną z prawem klauzuli indeksacyjnej, zapis w umowie przestaje obowiązywać, kredyt jest w złotych, a rata będzie obliczana w oparciu o marżę banku oraz stawkę LIBOR CHF. W dużym skrócie: SN zamienił kredyt walutowy na kredyt w złotych, przy czym zostawił dotychczasowe oprocentowanie.

Takie sytuacje mogą pojawiać się częściej po spodziewanym w najbliższym czasie wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Autor: ToL//bgr / Źródło: tvn24bis.pl

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock