W czyich rękach jest amerykański dług? Trump ma szokujący pomysł na jego redukcję

Pieniądze

Gage Skidmore / wiki (CC BY-SA 3.0)Amerykański dług jest wart ponad ponad 19 bln dolarów

Donald Trump twierdzi, że może się "dogadać" w sprawie renegocjacji amerykańskiego długu. Kandydat republikanów w wyścigu do Białego Domu dał do zrozumienia, że może wynegocjować u wierzycieli Stanów Zjednoczonych niższą stopę zwrotu, taką jak 85 centów za każdego dolara. Problem w tym, że w takim przypadku najwięcej straciliby sami Amerykanie.

Plan Trumpa może wyglądać na "sprytny", ma jednak dwa "ale".

Po pierwsze, zwróćmy uwagę na to, komu w tym scenariuszu stanie się największa krzywda.

Kto posiada dług?

Amerykański dług jest wart ponad ponad 19 bln dolarów. Właścicielem 7 proc. są Chiny (1,3 bln dolarów). Z kolei 6 proc. posiada Japonia (1,1 bln dolarów). Zagraniczne państwa posiadają łącznie 32,5 proc. całego zadłużenia USA. Także Polska jest właścicielem kawałka tego tortu - 33,5 mld dolarów.

Jednak aż dwie trzecie długu USA (12,9 bln) znajduje się w rękach samych obywateli Stanów Zjednoczonych i różnych podmiotów takich jak: samorządy lokalne i stanowe, fundusze emerytalne i inwestycyjne, a także w posiadaniu Rezerwy Federalnej (FED). Trump negocjując warunki spłaty długu rozmawiałby więc głównie z amerykańskimi obywatelami.

Po drugie, propozycja miliardera zszokowała świat finansowy. Dlaczego?

Renegocjacja warunków spłaty zadłużenia jest powszechną praktyką wśród firm, które wpadły w kłopoty. Wierzycieli są gotowi zaakceptować niższe płatności, ponieważ jest to lepsze od braku jakiejkolwiek spłaty. Jednak rząd USA nie jest przecież firmą emitującą obligacje śmieciowe.

- Globalny system finansowy opiera się na założeniu, że amerykańskie obligacje skarbowe są absolutnie bezpiecznymi aktywami. Gdyby w tym fundamencie doszło do pęknięć, to mielibyśmy recesję gospodarczą na świecie - powiedział CNN ekonomista Doug Holtz-Eakin.

Dla dzieci i wnuków

Trzeba pamiętać, że przez lata babcie i dziadkowie dawali swoim dzieciom i wnukom amerykańskie obligacje, aby zachęcić je do oszczędzania i powiększania kapitału. Emeryci kupują obligacje, ponieważ są one bezpieczniejsze niż akcje i zapewniają bardziej stabilny dochód. Z kolei inwestorzy posiadają obligacje, bo chcą, aby ich portfolio emerytalne i inwestycyjne było mniej ryzykowne.

- Wielu ludzi, którzy posiadają dług, znajduje się w Stanach Zjednoczonych. Dlaczego miałabym zgodzić, żeby zarabiać mniej na moim długu niż wtedy kiedy go kupiłam? - pyta retorycznie Maya MacGiuneas z Komitetu ds. Odpowiedzialnego Budżetu Federalnego.

Ivanka Trump przekonuje, że jej ojciec jest miły:

Autor: ToL//km / Źródło: CNN Money

Źródło zdjęcia głównego: Gage Skidmore / wiki (CC BY-SA 3.0)