OGLĄDAJ REPORTAŻ "ZASADY I ZASADZKI" W TVN24+>>>
W ubiegłym tygodniu prezydent Karol Nawrocki po raz drugi zawetował ustawę o kryptowalutach. To kolejny etap sporu między prezydentem a rządem.
Prezydent zarzuca nadmiar regulacji kolejnym ustawom uchwalanym na wniosek rządu. Rząd natomiast twierdzi, że uchwalane regulacje są potrzebne, aby chronić klientów przed nadużyciami. W reportażu "Zasady i zasadzki" Kacper Sulowski reporter "Czarno na białym" analizuje na czym polega polityczny spór wokół zasad regulacji rynku kryptoaktywów. Pokazuje też pułapki, jakie mogą się pojawiać na rynku pozbawionym zasad.
Ustawa o rynku kryptoaktywów
Nowe prawo miało dać Komisji Nadzoru Finansowego konkretne narzędzia do walki z oszustwami i błędami firm działających w tej branży. Przepisy przewidywały surowe kary za nielegalną emisję tokenów lub prowadzenie usług kryptowalutowych bez zgłoszenia do KNF. Za najpoważniejsze przestępstwa groziły kary, sięgające nawet 10 mln zł. Ponadto celem ustawy było wprowadzenie w Polsce europejskiego rozporządzenia o rynkach kryptoaktywów (Markets in Crypto-Assets, MiCA).
- Po pierwsze, my musimy tę ustawę wprowadzić do końca czerwca tego roku, bo inaczej najprawdopodobniej firmy, które dziś działają w Polsce, ale mają licencje zagraniczne, po prostu z Polski się będą musiały wyprowadzić. A po drugie, Unia Europejska być może nałoży na nas za to kary - powiedział w porannym programie TVN24 Kacper Sulowski. - Inwestorzy i klienci potrzebują zabezpieczeń.
W listopadzie ubiegłego roku prezydent Nawrocki odrzucił niemal identyczny projekt ustawy. Jego zdaniem wprowadzała ona rozwiązania nadmierne, niejednoznaczne i nieproporcjonalne. Zawetowana przez niego w czwartek ustawa została zmieniona tylko pod jednym względem - obniżono maksymalną stawkę opłat, jakie firmy muszą wnosić na pokrycie kosztów nadzoru przez KNF.
100 milionów złotych "wyparowało"
W reportażu "Zasady i zasadzki" Sulowski przygląda się również dwóm największym aferom związanym z rynkiem kryptoaktywów w Polsce.
- W 2019 roku padła giełda BitMarket. 100 milionów złotych wyparowało jednego dnia. Nie odzyskano do tej pory ani złotówki. Rozmawiamy z poszkodowanymi, którzy zainwestowali w tę giełdę swoje oszczędności. Nie mają nic - powiedział o jednej z nich dziennikarz "Czarno na białym".
- Dziś po tych kilku latach obowiązują przepisy bardziej restrykcyjne niż kiedyś, ale nie ma ich w zasadzie, kto egzekwować. I tu pojawia się rola Komisji Nadzoru Finansowego, i tu pojawia się ustawa o kryptoaktywach, która powinna ten rynek wyregulować - podsumował Sulowski.
Opracował Wiktor Knowski/ams
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock