TVN24 Biznes | Pieniądze

"Bardzo bym chciał usunąć prezesa Glapińskiego, natomiast z punktu widzenia prawnego nie jest to łatwe"

TVN24 Biznes | Pieniądze

Autor:
kris/ams
Źródło:
TVN24 Biznes
Rosati o ewentualnym odwołaniu prezesa Glapińskiego
Rosati o ewentualnym odwołaniu prezesa GlapińskiegoTVN24
wideo 2/10
TVN24Rosati o ewentualnym odwołaniu prezesa Glapińskiego

Bardzo bym chciał usunąć prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego, natomiast z punktu widzenia prawnego nie jest to łatwe - stwierdził w programie "Jeden na jeden" w TVN24 ekonomista, były członek Rady Polityki Pieniężnej, a obecnie poseł Koalicji Obywatelskiej Dariusz Rosati. Gość TVN24 odniósł się w ten sposób do słów Bartłomieja Sienkiewicza, który zapowiedział odsunięcie od władzy prezesa NBP po tym, gdy KO wygra wybory.

Dariusz Rosati w sobotę komentował w "Jeden na jeden" słowa Sienkiewicza, który w rozmowie z "Super Expressem" zapowiedział, że Koalicja Obywatelska zamierza po ewentualnych wygranych wyborach odwołać prezesa NBP Adama Glapińskiego. Według prawa kadencja prezesa NBP wygasa po upływie sześciu lat, w razie śmierci, złożenia rezygnacji lub w razie odwołania.

Rosati o ewentualnym odwołaniu Glapińskiego

- Twórcy konstytucji podjęli naprawdę duży wysiłek, żeby zapewnić pełną niezależność prezesowi Narodowego Banku Polskiego. Właśnie po to, żeby nie można go było odwoływać przez polityków, żeby mógł być całkowicie niezależny w swoich decyzjach - wyjaśnił Rosati.

Dodał też: - Chodziło o to, żeby wypełniał swoją konstytucyjną rolę: troszczył się o stabilność cen, wartość polskiego pieniądza. Twórcy konstytucji niestety nie przewidzieli sytuacji takiej, że prezes NBP będzie po prostu posłusznym narzędziem w rękach partii rządzącej.

Rosati tłumaczył, że w przypadku przejęcia władzy przez Platformę Obywatelską odwołanie Glapińskiego nie odbyłoby się z pogwałceniem konstytucji. – Chodzi o to, że jedną z tych przesłanek, które umożliwiają odwołanie prezesa jest prawomocny wyrok sądu, skazanie prawomocnym wyrokiem sądu za popełnione przestępstwa – powiedział ekonomista.

Na pytanie, czy Adam Glapiński popełnił przestępstwo, odpowiedział: - To trzeba udowodnić przed sądem. Ale gdyby taka możliwość była, to Adam Glapiński musiałby ustąpić.

Dodał też: - Oceniając działalność prezesa Glapińskiego, nie jestem w tej chwili w stanie odpowiedzieć, czy popełnił przestępstwo. Oceniam go bardzo krytycznie za jego politykę. Nie jest wykluczone (…), że powodem, który mógłby być impulsem do rozpoczęcia postępowania sądowego jest to, że prezes NBP nie dochował tej niezależności. Można wykazać, że wypełniał oczekiwania, czy polecenia wręcz partii rządzącej. Gdyby tak się ułożył tok rozumowania przed sądem, to być może można by próbować dowodzić, że nastąpiło naruszenie prawa.

Rosati zwrócił uwagę, że "jeśli patrzymy na średnie, to strefa euro ma niższą inflacją niż Polska". – Jeżeli patrzymy na wskaźniki inflacji bazowej, które pokazują tę część inflacji, za którą odpowiada polityka wewnętrzna danego kraju, to w Polsce inflacja bazowa to ponad osiem procent. To właśnie pokazuje, że Narodowy Bank Polski przez swoją bezczynność w roku 2020 i 2021 doprowadził do tego, że mamy tę inflację na zbyt wysokim poziomie – powiedział.

Rosati stwierdził, że "Polska jako gospodarka rozwijająca się, mająca znacznie mniej kapitału, musi mieć wyższe stopy procentowe". – Ta obniżka (stóp procentowych – red.) była pierwszym poważnym błędem. A potem zbyt długie zwlekanie z podwyżkami – powiedział.

Rosati o zwiększaniu wydatków przez rząd
Rosati o zwiększaniu wydatków przez rządTVN24

Dodał też: - Muszę powiedzieć, co jest drugą przyczyną inflacji. To nie jest tylko bezczynność banku centralnego, tylko też polityka budżetowa rządu. Rząd Mateusza Morawieckiego wpompował do gospodarki w 2020 roku 240 miliardów złotych dodatkowej płynności poprzez fundusz rozwoju i fundusz antycovidowy. (…) I wówczas Narodowy Bank Polski akomodował ten wzrost obiegu pieniężnego i dosłownie dodrukował 160 miliardów złotych i wpuścił w obieg pieniężny.

Rosati podkreślił, że NBP stara się hamować inflację poprzez podwyżkę stóp procentowych, ale "te wysiłki nie będą skuteczne, gdy rząd z drugiej strony dolewa benzyny do ognia".

Na pytanie, dlaczego zagłosował za 14. emeryturą, poseł odpowiedział: - To nie ma znaczenia, bo większość rządowa i tak by to przegłosowała, a potem wskazywałaby, że my chcemy doprowadzić do nędzy emerytów.

- Nie będziemy dążyć do tego, by zmieniać ustawowy wiek emerytalny. Jeśli chodzi o 40 lat pracy, to Lewicy jesteśmy w stanie odpowiedzieć w taki sposób: jeśli ktoś pracował 40 lat, dobrze zarabiał, to ok. Ale być może jest bardzo wiele osób takich, które zaczęły pracować przed 20. i to są prawdopodobnie ludzi, którzy nie ukończyli studiów wyższych, nie mieli kwalifikacji i w związku z tym zarobki mieli bardzo niskie. Propozycja Lewicy skazuje tych ludzi na to, że będą przechodzili na emeryturę i dostawali głodowe emerytury - stwierdził.

Czytaj także: Złe informacje dla kredytobiorców. WIBOR 6M przebił kolejną granicę

Wzrost inflacji i stóp procentowych

Ze wstępnych danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych w maju 2022 roku wzrosły o 13,9 proc. rok do roku, a w porównaniu z poprzednim miesiącem zwiększyły się o 1,7 proc.

Inflacja w Polsce jest najwyższa w XXI wieku, jednocześnie trwa cykl podwyżek stóp procentowych. Rada Polityki Pieniężnej (RPP) podniosła w środę stopy procentowe o 75 punktów bazowych. To już dziewiąta podwyżka stóp procentowych z rzędu. Główna, referencyjna stopa procentowa wzrosła do poziomu 6,0 procent. To najwyższy poziom od czerwca 2008 roku.

Stopy procentowe a inflacja w PolscePAP/Maciej Zieliński
Zaślepka materiału TVN24GO
Mieszkanie prawem czy towarem? Gorąca dyskusja w programie #BezKitu
Materiał jest częścią serwisu TVN24 GO

Autor:kris/ams

Źródło: TVN24 Biznes

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości