Kary za oglądanie filmów z internetu. Siedem rzeczy, które musisz wiedzieć

TVN24 Biznes

ShutterstockWyjaśniamy, dlaczego ściąganie filmów z sieci może być niebezpieczne i co zrobić, gdy dostaniemy wezwanie do zapłaty

W ostatnich dniach policja zarekwirowała setki komputerów, należących do osób, które nielegalnie pobrały z internetu film "Wkręceni". W skali całego kraju sprawa może dotyczyć, aż 40 tysięcy internautów. Wyjaśniamy, dlaczego ściąganie filmów z sieci może być niebezpieczne i co zrobić, gdy dostaniemy wezwanie do zapłaty.

1. Czy to przestępstwo?

Jeśli internauta pobrał film i go obejrzał to złamał prawo, ale nie popełnił przestępstwa - jedynie czyn niedozwolony.

Podobna sytuacja ma miejsce, gdy nielegalnie zdobyty i zgrany na płytę plik został pożyczony komuś innemu - wtedy osoba, która pożycza nośnik i obejrzy film również narusza prawo autorskie do wynagrodzenia.

Jeśli natomiast internauta dodatkowo udostępnił film, zgodnie z przepisami, stał się przestępcą. Taka właśnie sytuacja ma miejsce przy pobraniu torrentów, które automatycznie umożliwiają dzielenie się plikiem z innymi. To szczególnie groźne, bowiem wielu internautów nie jest świadomych tego, że staje się przestępcami.

Osoby, które udostępniały film i popełniły przestępstwo, mogą zostać oskarżone i podlegać grzywnie, karze ograniczenia wolności albo nawet pozbawienia wolności do lat dwóch. Właściciel filmu może zdecydować się jednak na ugodę i zaproponować kwotę rekompensaty.

2. Czym jest torrent?

Torrent to plik, którego pobranie umożliwia podłączenie się do sieci p2p (peer to peer). Działają one w ten sposób, że komputery łączą się ze sobą na zasadzie równy z równym. Oznacza to, że internauta ma wówczas dostęp do plików, które pobrali inni użytkownicy. Ma możliwość wymiany danych oraz pobrania od członków sieci już dostępnych. Ściąganie filmów w taki sposób jest najpopularniejszą metodą pozyskiwania plików na swój dysk komputera.

3. Co dzieje się po pobraniu pliku?

Każdy plik ściągnięty na dysk dostaje odpowiedni numer. Jest to zwykle tzw. hash, dzięki któremu inni użytkownicy sieci mogą go w łatwy sposób wyszukać i pobrać. Filmy są pobierane szybko, podobnie jak rozprzestrzenianie się ich między internautami następuje błyskawicznie. Co ważne, system udostępniania uruchamia się jeszcze przed całkowitym pobraniem filmu.

4. Otrzymuję wezwanie do zapłaty - co robić?

Adres IP internauty, który pobrał plik jest udostępniany policji. Na tej podstawie służby występują do dostawców internetu o udostępnienie danych osobowych. Dystrybutor, znając adres internauty, jest w stanie wysłać wezwanie do zapłaty.

Jeśli zostanie ona uiszczona, jest to równoznaczne z zawarciem cywilnej ugody.

Co to jest cywilna ugoda? To porozumienie z dystrybutorem filmu, które umożliwia umorzenie sprawy. Wówczas musi on przekazać wniosek do policji, która nie ma wówczas podstawy do osobistego ubiegania się o wydanie komputera.

Wysokość tej opłaty to zazwyczaj kilkaset złotych. Jeśli internauta odmówi zapłaty, sprawa zostaje skierowana na drogę sądową.

5. Na co uważać?

Przy otrzymaniu wezwania dobrze jest skonsultować się nie tylko z dystrybutorem, ale również prawnikiem.

Czasem zapłata nie zawsze musi oznaczać zawarcia ugody, a jedynie próbę wyłudzenia pieniędzy. Wówczas policja nie otrzyma informacji o porozumieniu.

6. Kiedy policja może zapukać do drzwi?

Równolegle z działaniami dystrybutora filmu swoje postępowanie prowadzi policja. Jeśli w porę nie otrzyma potwierdzenia od dystrybutora lub też internauta odmówi zapłaty, funkcjonariusze mogą poprosić go o udostępnienie dysku. Nawet, gdy opłata została uiszczona, dla bezpieczeństwa lepiej jest jednak pozwolić policji na dokonanie analizy i oddać komputer. Odmowa może skutkować nakazem przeszukania mieszkania.

7. "Wkręceni" pod lupą

Przypomnijmy, że w ostatnich dniach w województwie zachodniopomorskim zarekwirowano kilkaset komputerów, na które ściągnięto polski film "Wkręceni". W skali całego kraju może chodzić o nawet 40 tys. osób.

Dlaczego akurat "Wkręceni"? Powodem jest zawiadomienie złożone przez dystrybutora filmu. Akcja ma być wymierzona przede wszystkim w tych, którzy nielegalnie rozpowszechniają film i zarabiają na tym, ale powody do obaw mogą mieć też internauci, którzy za pośrednictwem torrentów tylko ściągnęli film, by go obejrzeć.

Zobacz. - Pobierając sam film z torrentu łamiemy prawo, ale nie popełniamy przestępstwa - mówi radca prawny Michał Wołoszański. W takim przypadku grożą nam kary finansowe. Inaczej jest jednak w przypadku kiedy sami udostępniamy ten film do pobrania innym osobom. Dlatego radca prawny osobom korzystającym z torrentów proponuje "konfigurację programu w taki sposób żeby on nie udostępniał pliku" (wideo z dnia 22.10.2016)

Ściągasz filmy z internetu? Zobacz co ci grozitvn24

Autor: PMB/gry / Źródło: tvn24bis

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock