Polacy chętnie oddają 1 procent. Ale eksperci alarmują

Pieniądze

sxc.huPrzekazując 1 proc. podatku, obywatele powinni się zachowywać, jak rozsądny minister finansów

Przekazując 1 proc. podatku, obywatele powinni się zachowywać, jak rozsądny minister finansów - rozumieć, że zasoby są ograniczone, a potrzeb społecznych jest bardzo dużo. To poszło w zupełnie innym kierunku; mechanizm 1 proc. wymaga zmian - oceniają eksperci.

W tym roku 12,5 mln osób przekazało 1 proc. podatku organizacjom pożytku publicznego; w sumie otrzymały one ponad 557 mln zł. O ponad 50 mln więcej niż rok temu. Organizacji, które w tym roku wsparli podatnicy, jest ponad 7,8 tys.

Kto najwięcej

Najwięcej środków, ponad 136 mln zł, otrzymała Fundacja Dzieciom Zdążyć z Pomocą, która pozostaje rekordzistą niezmiennie od kilku lat. Następne w kolejności OPP otrzymały od podatników ponad 100 mln zł mniej: Fundacja Pomocy Osobom Niepełnosprawnym "Słoneczko" - 20,7 mln zł, Avalon - Bezpośrednia Pomoc Niepełnosprawnym - 15,7 mln zł i Fundacja "Rosa" - 10,3 mln zł. Najmniejsze otrzymane kwoty nie przekraczały 1 zł. - To bardzo dobrze, że coraz więcej Polaków przekazuje część podatków na ten cel, jednak system wymaga zmian - ocenił w rozmowie z PAP Kuba Wygnański z Pracowni Badań i Innowacji Społecznych Stocznia oraz członek Rady Działalności Pożytku Publicznego.

Inne założenia

Ekspert zwrócił uwagę na fakt, że dużą część środków z 1 proc. za każdym razem otrzymują te organizacje, które zbierają na tzw. subkonta, czyli na rzecz konkretnych podopiecznych. Ich liczba ma bezpośrednie przełożenie na wynik organizacji. - To wsparcie jest chwalebne, jednak system w założeniach miał być czymś w rodzaju budżetu partycypacyjnego. To znaczy, że przekazując 1 proc. pieniędzy publicznych obywatele powinni się zachowywać, jak rozsądny minister finansów - czyli rozumieć, że zasoby są bardzo ograniczone, a potrzeb społecznych o publicznym charakterze jest bardzo dużo. To poszło w zupełnie innym kierunku - powiedział Wygnański. - Być może jakoś inaczej powinniśmy wymyślić mechanizm, który pomaga ludziom w beznadziejnej sytuacji materialnej związanej na przykład z położeniem medycznym. Pierwotnym celem 1 proc. było jednak znacznie bardziej równomierne wsparcie tych instytucji, które działają na rzecz pożytku publicznego - podkreślił ekspert.

"Niedobre tendencje"

Podobnego zdania jest ekspert z Akademii Rozwoju Filantropii w Polsce Tomasz Schimanek. Jak podkreśla, pozytywne jest to, że coraz więcej osób przekazuje 1 proc. podatku na rzecz OPP. - Negatywne niestety jest to, że utrwalają się niedobre tendencje. Myślę tutaj przede wszystkim o przekazywaniu 1 proc. na osoby indywidualne. Nie jest to oczywiście niezgodne z prawem, natomiast jest zdecydowanie niezgodne z intencją tego mechanizmu. Miał on służyć temu żeby obywatele dzielili się swoim podatkiem i przekazywali go na dobro wspólne - podkreślił w rozmowie z PAP Schimanek. - Przekazywanie tego 1 proc. na konkretne osoby nie ma niewiele wspólnego z dobrem wspólnym, chociaż ja nie kwestionuje oczywiście, że te osoby potrzebują wsparcia. Od tego są inne instrumenty, np. darowizny. 1 proc. nie temu miał służyć. Niestety to się utrwala i umacnia - dodał.

Ekspert zwrócił uwagę, że organizacje z pierwszej dziesiątki zebrały około 40 proc. wszystkich środków. - To są w większości duże ogólnopolskie organizacje, natomiast ten 1 proc. to była szansa, aby wesprzeć organizacje lokalne. Tam, gdzie tak na prawdę te pieniądze rzeczywiście byłyby potrzebne. Te lokalne organizacje, które z reguły mają niewiele środków - powiedział Schimanek.

Sukcesywny wzrost

Eksperci przypominają, że 1 proc. nie jest darowizną - są to pieniądze publiczne, którymi - w ograniczonym zakresie - możemy dysponować. Według resortu finansów, który co roku publikuje informacje na temat przekazywania 1 proc. na rzecz OPP, zainteresowanie mechanizmem 1 proc. sukcesywnie rośnie. W pierwszym roku obowiązywania regulacji umożliwiających przekazywanie OPP 1 proc. podatku (w 2004 r., czyli chodziło o podatek za 2003 r.) zdecydowało się na to 80 tys. podatników (0,3 proc. ogółu), była to kwota 10,4 mln zł. Zdecydowany wzrost kwoty i liczby podatników nastąpił w 2008 r. (w rozliczeniu za 2007 r.), gdy procedury uproszczono - 1 proc. przekazują naczelnicy urzędów skarbowych, nie trzeba tego robić samemu.

Autor: mb / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: sxc.hu