Sklepikarze ostrzegają: nowy podatek zniszczy najmniejszych, a ceny wzrosną

Pieniądze


Podatek od hipermarketów może zniszczyć małe i średnie przedsiębiorstwa handlu detalicznego. PIH apeluje do rządu, aby projekt podatku obrotowego od sklepów wielkopowierzchniowych został skonsultowany z przedstawicielami handlu w Polsce.

Na czwartkowej konferencji prasowej Polska Izba Handlu przedstawiła przygotowane na nadzwyczajnym posiedzeniu zarządu i rady Izby stanowisko ws. wprowadzenia proponowanego przez PiS podatku od wielkopowierzchniowego handlu detalicznego. - Według PIH kryterium opodatkowania powinien być obrót realizowany w handlu detalicznym na jeden numer NIP. Podatek powinien być progresywny - uzależniony od wielkości obrotu generowanego przez podmiot prowadzący sprzedaż detaliczną. Podatek ten powinien obejmować również handel internetowy, aby nie wytworzyć nieuczciwej dysproporcji - mówił wiceszef PIH Wojciech Kruszewski. Zdaniem PIH podatek płacony na NIP byłby mierzalny i łatwy do sprawdzenia.

Nie mówimy "nie" podatkom obrotowym

Jeżeli owe postulaty nie zostaną uwzględnione Izba spodziewa się, że zamierzony cel odbije się na handlu detalicznym, a szczególnie poszkodowane zostaną małe i średnie przedsiębiorstwa.

- My i tak płacimy podatki dochodowe, a jeszcze dodatkowo zostaniemy obciążeni podatkiem obrotowym - tłumaczył prezes PIH Waldemar Nowakowski. - Nie mówimy "nie" podatkom obrotowym, które chce wprowadzić rząd, tylko musi być to tak skonstruowane, żeby był to sprawiedliwy podatek.

"Chcemy, by płacili wszyscy"

Zwrócił uwagę na informacje o tym, że są podmioty, które rzekomo odprowadzają zyski za granicę - unikają podatku.

-To nas nie dotyczy. My uczciwie płacimy podatki dochodowe. Gdyby doszło do sytuacji takiej, że będziemy według równej stopy płacili z tymi, którzy nie płacą, wówczas my płacilibyśmy podatek dochodowy i obrotowy - mówił Kruszewski.

- Chcielibyśmy żeby rzeczywiście, zgodnie z uzasadnieniem ustawy, było wyrównanie szansy i żeby wszyscy płacili [red. podatek] - dodał. Wiceprezes PIH Krzysztof Waligórski zauważył, że "zyskowność sieci w Polsce kształtuje się na poziomie ok. 1-2 proc. Wprowadzenie tych podatków spowoduje zamknięcie tych podmiotów, albo będą zmuszone one podnieść ceny". Przypomniał, że firmy takie jak Geant czy Lider Price nie bez powodu zniknęły z polskiego rynku.

- Jest bardzo duża konkurencja. W ostatnich 5 latach rynek spożywczy w Polsce wzrósł o 5 proc., a ilość placówek w tym samym momencie zwiększyła się o 50 proc. Konkurencja spowodowała, że ta zyskowność jest na poziomie 1-2 proc. Jeśli podatek miałby być na poziomie 2 proc. to nie ma rentowności - dodał Waligórski. Jego zdaniem odbije się na dostawcy, na producencie, a w efekcie - na konsumencie.

Rozmowy rozpoczęte

Przedstawiciele PIH wskazywali, że na polskim rynku jest niewiele podmiotów, które stać na to, by utrzymać ceny na tym samym poziomie. Wskazali też, że proponowane w ustawie opodatkowanie pod względem powierzchni sklepu 250 m kw. ma zawierać w sobie także powierzchnie magazynowe, czy zaplecze.

-W taki przypadku sklep detaliczny mający powierzchnię ok. 80 m kw, po dodaniu wszystkich powierzchni dodatkowych, podlega ustawie - zauważył wiceszef PIH Romuald Gulczyński. - Już rozpoczęliśmy rozmowy na ten temat. Byliśmy m.in. u prezydenta w tej sprawie - oświadczył Nowakowski. Wizyta u prezydenta zaowocowała zmianą w ustawie - sieci franczyzowe nie będą objęte tym podatkiem.

- My cały czas będziemy konsultowali się z posłami - zapowiedział prezes PIH. Nowakowski powiedział, że podczas czwartkowego posiedzenia zarządu powołano 4-osobowy zespół roboczy, który w ciągu tygodnia opracuje dokładne wyliczenia dotyczące wprowadzenia podatku dla supermarketów. "Chcemy być głosem, który pokaże w jakim kierunku trzeba pójść, żeby ta misja i cel ustawy był spełniony - to jest nasze zadanie" - powiedział Nowakowski.

Polskie Forum Handlu

Przedstawiciele PIH odnieśli się także do nowo powstałej organizacji Polskie Forum Handlu. Nowakowski podkreślił, że organizacja PFH zrzesza polskie podmioty o polskim kapitale.

- PIH zrzesza generalnie handel detaliczny - nie rozróżniając czy to jest handel polski czy inny - powiedział. Ocenił, że inicjatywa jest dobra, ponieważ "jest to dodatkowy głos na to jaki był cel tej ustawy".

- To wspomaga nasz głos - dodał. Projekt ustawy o podatku od wielkopowierzchniowego handlu detalicznego ma ograniczyć potencjalny transfer zysków osiąganych ze sprzedaży detalicznej na terenie kraju przez duże koncerny zagraniczne. Nowy podatek - według PiS - ma przeciwdziałać ekspansji zagranicznych sieci handlowych, które dysponując środkami i odpowiednim know-how potrafiły szybko podporządkować sobie rynek handlu detalicznego w Polsce. Polska Izba Handlu jest branżową izbą gospodarczą handlu detalicznego. Zrzesza obecnie około 30 tys. sklepów, hurtowni spożywczych i drogeryjnych oraz firmy z otoczenia FMCG, a także firmy usługowe. Działa na rynku od 1997 roku.

Podatek od sklepów wielkopowierzchniowych - cios dla MSP?tvn24

Autor: ag / Źródło: PAP