Tu Polacy mogą zrobić karierę. Gigantyczny azjatycki bank rekrutuje

Pieniądze

ShutterstockPo roku od powstania AIIB realizuje już kilka wielkich projektów

Po roku od powstania Azjatycki Bank Inwestycji Infrastrukturalnych (AIIB) realizuje już kilka wielkich projektów, ale wciąż wzmacnia swoją strukturę i szuka nowych pracowników - mówi reprezentujący Polskę wicedyrektor tej instytucji Radosław Pyffel.

- Bank już działa. Jest pierwszych dziewięć projektów, m.in. dotyczących budowy autostrady w Pakistanie, elektrowni w Birmie, organizacji przestrzeni miejskiej w Dżakarcie, dróg transgranicznych w Tadżykistanie. Zaangażował się też w rurociąg TANAP w Azerbejdżanie - wylicza.

Jak tłumaczy Pyffel, TANAP to projekt, który zahacza o Europę i wpisuje się w cele banku. - Jedną z jego naczelnych zasad jest bowiem łączenie ze sobą różnych obszarów, regionów czy nawet kontynentów - podkreśla.

Gazociąg transanatolijski ma przez Turcję do UE transportować gaz z bogatych złóż kaspijskiego szelfu.

Co z Polską?

Wicedyrektor zastrzega jednak, że AIIB raczej nie będzie inwestował w Polsce. - To musimy jasno powiedzieć. Trochę się przyzwyczailiśmy, że zazwyczaj jesteśmy beneficjentami działań międzynarodowych banków inwestycyjnych, jak np. Bank Światowy (BŚ) czy Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju (EBOiR). Tymczasem AIIB będzie inwestował w Azji i jego przeznaczenie jest inne - może posłużyć polskim firmom jako platforma wyjścia na poza Europę - wyjaśnia.

Wskazuje też, że bank pracuje z polskimi firmami budowlanymi nad kilkoma projektami dotyczącymi infrastruktury.

O banku

- AIIB po blisko roku od powołania jest jednak ciągle w fazie organizacji: zwiększa swoje zatrudnienie, będzie ogłaszał kolejne projekty w 2017 r. i będzie się rozwijał - mówi dyrektor.

- Obecnie zatrudnia 94 osoby, a docelowo ma mieć ponad 700 pracowników - dodaje.

Jak zapowiada, we współpracy z Polską Agencją Inwestycji i Handlu (PAIH) bank przygotowuje specjalny informator, który przedstawi polskie zaangażowanie w AIIB, opisze jego strukturę, pokaże też, co trzeba zrobić, żeby zgłosić w nim projekt czy też zostać w nim zatrudnionym.

Dla młodych

Bank planuje też uruchomić program "AIIB Young Professionals", skierowany do młodych profesjonalistów, którym pozwoli na zdobycie doświadczenia i zapoznanie z kulturą firmy. - Chcemy zainwestować w młodych, zdolnych ludzi w Polsce, gdyż Polacy byli najczęściej aplikującą nacją w banku. Jednak byli to ludzie od razu po studiach, bez niezbędnego doświadczenia w pracy. W związku z tym z myślą o nich na pewno powołamy polską edycję tego programu - podkreśla Pyffel.

Zwraca uwagę, że jak na razie do pracy w AIIB nie udało się zrekrutować Polaków, mimo że Polacy licznie aplikują. Dwie osoby doszły do finałowej rozmowy.

- Potrzeba nam specjalistów, finansistów, bankierów. I Jestem przekonany, że Polaków będzie w banku coraz więcej - zaznacza.

- Teraz jest 17 stanowisk do obsadzenia, konkursy trwają do 13 lutego - dodaje dyrektor.

Co odstrasza?

- Być może Polaków odstrasza Pekin, znajomość chińskiego, pozwalająca na swobodne poruszanie się w chińskiej rzeczywistości. Ale w dużej mierze możliwa będzie praca zdalna, poza Chinami, więc nie trzeba się przeprowadzać. Poza tym w banku wszyscy komunikujemy się po angielsku, to globalna instytucja finansowa. Wszyscy poszukujący nowych wyzwań, będą zachwyceni możliwościami, jakie oferuję praca w AIIB - zauważa.

AIIB oficjalnie ruszył 16 stycznia 2016 r. Został założony przede wszystkim z myślą o finansowaniu inwestycji infrastrukturalnych w państwach Azji, gdzie - jak się szacuje - opiewać będą na 1 bilion USD rocznie do 2020 roku.

Bank to chińska odpowiedź dla międzynarodowych instytucji finansowych. Polska jest jedynym krajem Europy Środkowej, który należy do grona członków-założycieli.

Autor: gry / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock