Przegląd prasy. Łapówka za awans? Nowy raport

TVN24 Biznes

We Włoszech 100 euro łapówki to nie korupcja TVN24 BiS
wideo 2/6

Co czwarty ankietowany zachowałby się nieetycznie, żeby pomóc sobie w karierze - wynika z najnowszego raportu firmy doradczej EY. Rezultaty ankiety przedstawia czwartkowa "Gazeta Wyborcza".

"Przekonanie, że korupcja w biznesie w Polsce jest dużym problemem, stopniowo spada" – pisze gazeta. "Blisko 38 proc. ankietowanych menedżerów w Polsce uważa obecnie, że korupcja w firmach to powszechne zjawisko. Cztery lata temu przekonanych było o tym 59, a dwa lata temu 43 proc. badanych" – daje.

- Pod tym względem Polska wyróżnia się na tle regionu i coraz bliżej jej do rozwiniętych krajów Europy Zachodniej – mówi Mariusz Witalis, partner w zespole zarządzania ryzykiem nadużyć w EY.

Nieetyczne działania

Mimo to "skłonność do nieetycznych działań jest w Polsce niepokojąca" – podkreślają eksperci. - Co dziesiąty ankietowany w Polsce zaproponowałby gotówkę, gdyby pomogło to firmie lub w osiągnięciu celów osobistych, np. zdobyciu awansu. Co siódmy zaksięgowałby przychody wcześniej, żeby osiągnąć cele biznesowe, a 9 proc. badanych jest gotowych kłamać przed zarządem, by awansować lub dostać podwyżkę – mówi Mariusz Witalis.

Eksperci zwracają też uwagę na to, że ludzie młodzi, z tzw. pokolenia Y, częściej gotowi są przymykać oko na nieetyczne działania. Jeden na czterech w wieku 25-34 lat i tylko jeden na dziesięciu powyżej 45 lat usprawiedliwia wręczenie gotówki, gdy na szali jest kondycja finansowa firmy.

Jak walczyć z korupcją w firmach?

Zdaniem Mariusza Witalisa z firmy EY skuteczność da tylko połączenie kilku działań. - Korporacje muszą wpajać pracownikom zasady etyczne, ale to nie wystarczy. Mamy nowe technologie, które pozwalają sprawdzać pracowników i podejmowane przez nich działania – mówi. Chodzi m.in. o kontrolę e-maili czy monitorowanie profili na portalach społecznościowych.

Podkreśla jednak, że aż połowa ankietowanych uważa takie działania za naruszenie prywatności.

Autor: gry / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: shutterstock