Pozytywne informacje z rynku kredytów. Polacy wrócili do banków

TVN24 Biznes | Pieniądze

Autor:
mb
Źródło:
PAP
Bartosz Turek: nie spodziewał jakichś gwałtownych przecenTVN24 Biznes
wideo 2/3
TVN24 BiznesBartosz Turek: nie spodziewał jakichś gwałtownych przecen

Chętnych na kredyty mieszkaniowe w czerwcu było prawie o 30 procent więcej niż w kwietniu. Analityk HRE Investments Bartosz Turek wskazał, że odmrożenie gospodarki szybko przekłada się na ożywienie na rynku. Banki wciąż stawiają jednak wysokie wymagania, a 10-procentowy wkład własny to rzadkość.

Jak wskazano w analizie, "z rynku kredytów hipotecznych zaczynają napływać pozytywne informacje". "Są to na przykład wprowadzane przez banki promocje, ale też pierwsze symptomy liberalizacji w formie umożliwienia zadłużania się dla osób prowadzących działalność gospodarczą" - czytamy.

Zdaniem Bartosza Turka, analityka HRE Investments, daje to nadzieję na to, że powoli rynek hipoteczny będzie wracał do normalności.

HRE informuje, powołując się na dane Biura Informacji Kredytowej, że chętnych na kredyty wciąż nie brakuje. W czerwcu osób składających wnioski kredytowe było bowiem o 30 procent więcej niż w kwietniu, ale też o 2,6 procent więcej niż przed rokiem.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO

Kredyty hipoteczne

Banki wciąż stawiają wysokie wymagania. Jeszcze kilka miesięcy temu wystarczyło mieć zdolność kredytową i 10 procent ceny mieszkania w gotówce, aby ubiegać się o kredyt mieszkaniowy. Obecnie wymagany przez banki 10-procentowy wkład własny to przy kredycie mieszkaniowym rzadkość, okupiona przeważnie dodatkowymi wymaganiami wobec klienta lub nieruchomości, która ma być kupiona z pomocą finansowania bankowego.

"Teraz standardem jest wymaganie, aby nabywca mieszkania gotówką pokrył 20 procent ceny mieszkania, a niekiedy nawet 30 procent ceny" - napisano w raporcie HRE.

Dodano, że wciąż też banki bardziej restrykcyjnie podchodzą do badania zdolności kredytowej. Zwracają przy tym baczniejszą uwagę na wysokość i stabilność dochodów potencjalnych kredytobiorców, poziom wydatków na utrzymanie i tych związanych ze spłacaniem posiadanych już przez klientów zobowiązań finansowych.

W raporcie napisano, że ci, którym uda się spełnić wymagania stawiane przez banki, mogą korzystać z najtańszych kredytów w historii, a to sprzyja nie tylko niskim ratom kredytu, ale też pozytywnie wpływa na szacowaną przez banki zdolność kredytową.

Z ankiety przeprowadzonej przez HRE Investments wynika bowiem, że modelowa trzyosobowa rodzina, w której oboje rodzice pracują, przynosząc do domu po średniej krajowej, może pożyczyć na mieszkanie aż 715 tysięcy złotych w ramach 30-letniego kredytu mieszkaniowego. To o 87 tysięcy więcej niż przed rokiem.

W raporcie podkreślono, że niskie oprocentowanie kredytów mieszkaniowych to przede wszystkim zasługa działań Rady Polityki Pieniężnej, która niemal do zera obcięła podstawową stopę procentową.

Autor:mb

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock