"Duży wzrost poziomu niepokoju". Zakupowe plany Polaków zainfekowane

Autor:
mb
Źródło:
TVN24 Biznes
Piontkowski o powrocie do szkół: stwierdziliśmy, że nie należy czekać
Piontkowski o powrocie do szkół: stwierdziliśmy, że nie należy czekać TVN24
wideo 2/4
TVN24Piontkowski o powrocie do szkół: stwierdziliśmy, że nie należy czekać

Polacy postanowili wstrzymać się do września z kompletowaniem wyprawki szkolnej - wynika z najnowszej edycji badania Consumer Tracker. Zdaniem ekspertów z firmy doradczej Deloitte, może to wynikać ze wzrostu poziomu lęku związanego z rozwojem pandemii COVID-19. Ten jest najwyższy od maja i sprawił między innymi, że 41 procent badanych planuje kupować na zapas. To najwyższy wynik w Europie.

Deloitte co dwa tygodnie przeprowadza badanie Consumer Tracker w ponad 10 krajach. Według opracowanego przez firmę indeksu niepokoju (różnica netto między osobami, które zgodziły się ze zdaniem "Jestem bardziej zaniepokojony niż tydzień temu" oraz tymi, które zaprzeczyły temu stwierdzeniu) w Polsce poziom lęku jest najwyższy od maja, czyli od pierwszej edycji badania w naszym kraju, jest też jednym z najwyższych spośród krajów europejskich (wyprzedzają nas Belgowie, Irlandczycy i Hiszpanie).

"Na ten wynik przełożyła się wciąż rosnąca liczba potwierdzonych przypadków zachorowań i zwiększona liczba informacji w mediach na temat pandemii. Fakt, że wakacje zbliżają się ku końcowi i rodzice myślą już o powrocie dzieci do szkół, czy własnym powrocie do pracy, także nie zostaje bez wpływu na tak duży wzrost poziomu niepokoju" - powiedział, cytowany w komunikacie, Tomasz Konik, Partner Zarządzający Deloitte w Polsce.

Indeks niepokojuDeloitte

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO

Obawy Polaków

Polska jest też w czołówce krajów, których mieszkańcy najbardziej obawiają się o zdrowie swoje (58 proc.) i swojej rodziny (73 proc.). W Europie wyprzedzają nas jedynie Hiszpanie. Jak zauważają autorzy raportu, znacznie mniejszy poziom obaw związanych ze zdrowiem jest we Włoszech, gdzie wciąż odnotowywana jest znacznie większa liczba zachorowań i zgonów związanych z koronawirusem.

Nieznacznie spadły obawy o regulowanie stałych płatności (takie obawy ma 29 proc. konsumentów), wzrósł natomiast odsetek osób bojących się utraty pracy (boi się o to 45 proc.).

Ponad jedna czwarta ma obawy związane z zakończeniem zdalnej formy pracy i powrotem do biura. "Obawy związane z powrotem do miejsca pracy są w tej chwili już niemal na takim samym poziomie jak pod koniec maja, kiedy przeprowadziliśmy pierwszą edycję badania dla Polski. Ma to z pewnością związek z faktem, że wiele firm przedłużyło zdalny tryb pracy do końca sierpnia i nie zapadły jeszcze decyzje co dalej. Czy personel nadal będzie pracował zdalnie, czy też, skoro dzieci wracają do szkoły, rodzice wrócą już do biur" - powiedział Partner, Lider ds. Kapitału Ludzkiego w Deloitte Polska, John Guziak.

Jak podkreślono w raporcie, wyższy poziom lęku przełożył się na spadek poczucia komfortu w takich miejscach jak sklepy czy restauracje. Dwa tygodnie temu połowa z nas czuła się podczas zakupów bezpiecznie, tymczasem w najnowszej ankiecie odpowiedziało tak 44 proc. zapytanych.

"Większy poziom lęku sprawił także, że w ciągu dwóch ostatnich tygodni nastąpił nieznaczny (3 pp.) wzrost liczby konsumentów, którzy planują kupować na zapas. Aż 41 proc. z nas planuje w najbliższym czasie kupować więcej niż jest w stanie zużyć na bieżąco. To najwyższy wynik w Europie i piąty globalnie" - podano w raporcie.

Mniej bezpiecznie czujemy się też w restauracjach, a także podczas korzystania z indywidulanych usług jak wizyta u dentysty czy fryzjera oraz grupowych wydarzeń, jak koncerty czy mecze. Ponadto o 3 pp. spadła liczba polskich konsumentów, którzy czują się bezpiecznie w hotelu (33 proc.) oraz podczas podróży samolotem (23 proc).

Zwlekanie z wyprawką

Autorzy raportu zauważają, że rodzice wydają się być też ostrożni z kompletowaniem wyprawki szkolnej i z niezbędnymi zakupami czekają na ostatnią chwilę. Jak piszą, w związanych z powrotem do szkoły kategoriach zakupowych, które zawsze w sierpniu odnotowują wzrost, jest wyraźny zastój: niemal nie zmieniła się liczba osób, które deklarują, że w najbliższych tygodniach więcej wydadzą na książki, ubrania czy elektronikę.

Na stałym poziomie utrzymuje się liczba osób, które w najbliższym czasie planują więcej wydać na żywność (26 proc.) oraz niezbędne rzeczy do domu (25 proc.). O 3 pp. przybyło tych, którzy deklarują, że zmniejszą wydatki na alkohol.

Autor:mb

Źródło: TVN24 Biznes

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości