TVN24 Biznes | Pieniądze

Inflacja najwyższa od 2000 roku. "Dla jednej czwartej Polaków obecna sytuacja jest dramatem"

TVN24 Biznes | Pieniądze

Autor:
mb/ToL
Źródło:
TVN24 Biznes
Wojciech Warski o inflacji w Polsce
Wojciech Warski o inflacji w PolsceTVN24
wideo 2/8
TVN24Wojciech Warski o inflacji w Polsce

Inflacja w Polsce jest na najwyższym poziomie od lipca 2000 roku. - Rząd polski przez wiele lat totalnie lekceważył ekonomistów, którzy przestrzegali, że polityka stymulowania gospodarki konsumpcją kiedyś musi się tak skończyć - mówił w programie "Wstajesz i Weekend" w TVN24 Wojciech Warski, wiceprezydent Pracodawców RP i ekspert Team Europe. Zdaniem przedsiębiorcy "dla jednej czwartej Polaków obecna sytuacja jest dramatem".

Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że inflacja w Polsce w marcu 2022 roku wyniosła 11,0 proc. rok do roku. Najwięcej od lipca 2000 roku, kiedy była na poziomie 11,6 proc. Dla porównania inflacja w lutym br. wyniosła 8,5 proc. rok do roku.

Wojciech Warski był pytany, kiedy będzie taniej. - Perspektywy nie są dobre. Nie ma żadnych znamion tego, by inflacja z poziomu obecnych 11 procent rok do roku, miała nagle z jakiegoś cudownego powodu wyhamować. Takiego powodu nie widać na horyzoncie i to jest powód do zmartwienia dla praktycznie każdego Polaka - stwierdził wiceprezydent Pracodawców RP.

PAP/Maciej Zieliński

Stopy procentowe, niskie oszczędności

Przedsiębiorca zwracał uwagę, że dla części społeczeństwa obecna sytuacja jest dramatyczna. - (...) jak pokazują badania, 35 procent Polaków ma oszczędności mniejsze niż 1 tysiąc złotych, a jedna czwarta Polaków nie ma oszczędności w ogóle. To oznacza, że żyje na bieżąco, żyje z tego, co zarobi. Dla jednej czwartej Polaków obecna sytuacja jest dramatem i z tym będziemy się mierzyć nie tylko w ciągu najbliższych miesięcy. Z tym będziemy się mierzyć w całym 2022 i na pewno również 2023 roku - prognozuje Warski.

W jego ocenie "drugą grupą, która bardzo dostaje w skórę są kredytobiorcy". - Dlatego że, gdyby te ruchy prezesa (NBP Adama - red.) Glapińskiego ze zwiększaniem stóp procentowych były wykonane na wiosnę, a nie jesienią, to prawdopodobnie stopy procentowe byłyby dzisiaj dużo niższe, a inflacja też byłaby niższa. Po prostu ten wybuch nie byłby tak gwałtowny - powiedział Warski.

Rada Polityki Pieniężnej, której przewodniczącym jest Adam Glapiński, podczas kwietniowego posiedzenia podniosła stopy procentowe o 100 punktów bazowych. To siódma podwyżka z rzędu. Cykl rozpoczął się w październiku ubiegłego roku. Główna, referencyjna stopa procentowa jest obecnie na poziomie 4,50 proc., najwyższym od listopada 2012 roku.

PAP/Maciej Zieliński

Co do zasady decyzje RPP mają wpływ na WIBOR, co jednocześnie przekłada się na wysokość rat kredytów. Oprocentowanie kredytów składa się bowiem z dwóch elementów: marży banku i wskaźnika WIBOR. Jeśli kredyt mieszkaniowy charakteryzuje się oprocentowaniem zmiennym, wówczas zmiany WIBOR wpływają na wysokość raty.

Czytaj także: Stopy, WIBOR, raty. "Jeżeli stawki byłyby nierynkowe, to druga strona wykorzystałaby taką manipulację"

Rząd "lekceważył zdania ekonomistów"

W ocenie Wojciecha Warskiego "rząd polski przez wiele lat totalnie lekceważył ekonomistów, którzy przestrzegali, że polityka stymulowania gospodarki konsumpcją kiedyś musi się tak skończyć, jak się właśnie skończyła".

- Inflacja to nie jest zjawisko, które powstało z jakiejś jednej cudownej przyczyny, chociaż oczywiście polski rząd bardzo chciałby przypisać to w tej chwili wojnie i obiektywnemu na rynku wzrostowi cen paliw. Ale to jest nieprawda - stwierdził przedsiębiorca. Jego zdaniem "to ucieczka od odpowiedzialności". Warski przypominał, że "wybuch inflacji zdarzył się jesienią ubiegłego roku".

- Mogę powiedzieć z wielkim żalem, że rząd polski nie zrobił w ciągu ostatnich pięciu lat praktycznie nic, żeby zabezpieczyć się na taką okoliczność jaką w tej chwili mamy (...). Nie mam żadnej dobrej rady, co można zrobić krótkoterminowo, aby to zjawisko zdusić. To jest suma posunięć i decyzji gospodarczych, które dadzą efekt najwcześniej w przyszłym roku - powiedział wiceprezydent Pracodawców RP i ekspert Team Europe.

Zdaniem Warskiego "umiarkowana inflacja była wręcz wpisana w strategię rządową". - Umiarkowana inflacja, rzędu 3-4 procent, jaką mieliśmy od co najmniej dwóch lat, to inflacja, która daje dodatkowe dochody rządowi. Rząd otrzymywał ten bonus przede wszystkim poprzez podatek VAT i w związku z tym wypłacał trzynaste, czternaste emerytury, bardzo dzielnie walczył tarczami antykryzysowymi, czasami w sposób bardzo pożądany, czasami przesadny. Wydawało się, że strumień pieniędzy będzie płynął wiecznie i w sposób nieposkromiony - to eldorado musiało się kiedyś skończyć, ekonomiści mówili o tym od bardzo dawna - podsumował gość "Wstajesz i Weekend" w TVN24.

Zaślepka materiału TVN24GO
TVN24 na żywo - oglądaj w TVN24 GO
Materiał jest częścią serwisu TVN24 GO

Autor:mb/ToL

Źródło: TVN24 Biznes

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości