Liczba podatników, którzy przekroczyli drugi próg podatkowy w 2025 roku, sięgnęła 2 mln 411 tys. - wynika z danych resortu finansów. To prawie o jedną czwartą więcej niż w ubiegłym roku.
- Wynagrodzenia rosną, w związku z tym też ten próg [podatkowy -red.] powinien wzrosnąć - powiedział na antenie TVN BiS Radosław Żuk, doradca podatkowy. Jak zaznaczył, jest on na tym samym poziomie już od kilku lat. Ostatnia podwyżka drugiego progu podatkowego została wprowadzona w 2022 roku.
Obowiązująca w Polsce skala podatkowa (PIT) składa się z dwóch progów, gdzie dochód do 120 000 zł opodatkowany jest stawką 12 proc., a nadwyżka powyżej tej kwoty podlega stawce 32 proc.
Ekspert: trzeba byłoby pomyśleć o podwyższeniu tego progu
Żuk zaznaczył, że w ostatnich latach w Polsce "inflacja była znacząca". - Trzeba byłoby pomyśleć o podwyższeniu tego progu - stwierdził.
Dodał, że "patrząc na sytuację fiskalną naszego skarbu państwa, pewnie do tego nie dojdzie".
Zaznaczył jednak, że obecnie rządzący nie mówią o żadnym podwyższeniu drugiego progu podatkowego. - To jest zmiana typowo polityczna - stwierdził, dodając, że waloryzacja w przypadku wysokiej inflacji powinna wynikać z przepisów prawa.
Ekspert: dużą pokusą jest przejść na działalność gospodarczą
Ekspert został zapytany, czy wysokość drugiego progu podatkowego sprzyja "wypychaniu" pracowników z etatów na jednoosobowe działalności gospodarcze.
- To jest dla mnie oczywiste. Proszę sobie wyobrazić, że możemy płacić podatek - na przykład według stawki ryczałtowej - 8,5 procent, a mamy płacić podatek 41 procentowy [łącznie ze składką zdrowotną - red.], przy nadwyżce [dochodów - red.] - powiedział.
>>> Pełczyńska-Nałęcz o podniesieniu drugiego progu podatkowego: rozważne i odpowiedzialne
Dodał, że "jest naprawdę dużą pokusą, żeby przejść na działalność gospodarczą". - Czyli zmienić profil swojej współpracy z dotychczasowym pracodawcą - wyjaśnił Żuk.
Ile kosztowałoby podniesienie drugiego progu?
Wiceminister finansów Jarosław Neneman powiedział w czwartek w Sejmie, że podniesienie drugiego progu podatkowego do 140 tys. zł kosztowałoby budżet niecałe 12 mld zł. Dodał, że na podwyżce progu skorzystaliby najbogatsi podatnicy i przyznał, że obecnie nie są prowadzone prace nad jego podniesieniem.
- W tym momencie nie są prowadzone prace nad podniesieniem progu, bo Polska ma jeden z najwyższych deficytów w Unii Europejskiej i biorąc pod uwagę duże wydatki socjalne i obronne, nie ma przestrzeni do takich zmian(...) - powiedział Neneman.