Prześwietlamy portfel studenta. Jakie czekają go wydatki?

Pieniądze

ShutterstockStudenci w Polsce stanowią aktywną i ambitną grupę społeczną

Pokój w akademiku, czesne, bilet miesięczny, jedzenie czy ksero notatek - to najważniejsze, ale nie wszystkie koszty, jakie musi ponieść polski student. Do jego portfela zajrzał Związek Banków Polskich.

ZBP wskazuje, że studenci w Polsce stanowią aktywną i ambitną grupę społeczną. 88 proc. z nich deklaruje, że brało udział w stażach i praktykach w trakcie studiów. Podjęcie pracy jest uzależnione od województwa oraz od kierunku.

Ile można zarobić?

Największego wynagrodzenia w pierwszej pracy mogą oczekiwać studenci kierunków związanych z IT i finansami. Połowa słuchaczy studiów informatycznych pracujących w tej branży deklaruje zarobki powyżej 3000 zł. Z kolei studenci pracujący w doradztwie i konsultingu mogą zarobić przeciętnie 2843 zł netto. Największym zainteresowaniem pracodawców cieszą się studenci kierunków finansowych.

Wynagrodzenia alumnów nie zawsze jednak są zgodne z tymi, na które liczą - najbardziej oczekiwane wynagrodzenie mieści się w przedziale 2000 – 2499 zł netto (takie deklaruje jedna trzecia z nich).

Istotnym wsparciem dla studenckiego portfela mogą być stypendia. Suma, na jaką miesięcznie można liczyć w Polsce, to średnio 533 zł miesięcznie (obejmuje stypendystów socjalnych, naukowych, zawodowych). Ponadto, każdy student o dochodzie nieprzekraczającym 668,20 zł miesięcznie na osobę w rodzinie ma ustawowo zapewnione otrzymanie wsparcia finansowego.

Z różnych powodów studenci nie zawsze wybierają indeks uniwersytetu czy politechniki. Ponadto, czesne za studia na prywatnej uczelni są istotnie mniejszym obciążeniem dla osoby pracującej, zwłaszcza, jeśli uczęszcza na zajęcia w weekendy.

Ile kosztują studia?

Inaczej jednak sprawa wygląda w przypadku studenta uczącego się w trybie stacjonarnym, nie mającego źródła stałych i ponadprzeciętnych dochodów. Wszystko oczywiście zależy od konkretnej uczelni i kierunku. Przykładowo, na jednej z warszawskich uczelni niepublicznych, opłata semestralna na kierunku finanse i rachunkowość wynosi 2350 zł. Student tej samej uczelni, jeśli ma aspiracje artystyczne i chce studiować grafikę zapłaci za semestr 3700 zł. Cena ta wzrasta do 7600 zł, jeśli osoba jest spoza Unii Europejskiej. Z kolei na innej, wysoko ocenianej i prestiżowej uczelni, za semestr zarządzania w trybie stacjonarnym zapłacimy nieco ponad 5000 zł. Na tej samej uczelni, nauka w weekendy będzie tańsza o 1200 zł.

Nieco tańszą ofertę mają uczelnie poza Warszawą. Semestr bezpieczeństwa narodowego w jednej z krakowskich szkół kosztuje 2050 zł. Student tyle samo zapłaci, jeśli zdecyduje się studiować finanse. Nie jest to jednak reguła. Przykładowo w Łodzi, trzeba liczyć się z kosztem nawet 4500 zł, jeśli chodzi o takie studia jak filologia angielska, stosunki międzynarodowe czy zarządzanie. Przy okazji, warto pamiętać o niezwracanej opłacie rekrutacyjnej. "Wpisowe" wynosi najczęściej około 400 zł.

Dodatkowe opłaty

Studia, nawet w trybie stacjonarnym i na publicznej uczelni, niejednokrotnie wiążą się z dodatkowymi opłatami, które często mogą zaważyć na budżecie niepracującego żaka. Począwszy od niewielkich opłat, np. za wydanie duplikatu legitymacji (25,50 zł), kończąc na 1340 zł za powtarzanie 120 godz. łaciny na Uniwersytecie Warszawskim. Stosunkowo najmniejsze opłaty za niezdany przedmiot uiszczają studenci w Poznaniu i Krakowie. Za powtórkę wykładu w Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza student zapłaci 250 zł, podczas gdy student Uniwersytetu Jagiellońskiego za niektóre przedmioty na Wydziale Zarządzania i Komunikacji Społecznej uiści opłatę 66,90 zł. Na prawie każdej uczelni figurują wysokie opłaty za powtarzanie seminarium magisterskiego. Przykładowo, student Wydziału Mechaniczno-Energetycznego na Politechnice Wrocławskiej za powtarzanie seminarium zapłaci 900 zł.

Nie można też zapominać o dodatkowych wydatkach związanych z nauką. Mogą one być obciążeniem w trakcie sesji, zwłaszcza jeśli student nie ma swoich notatek i musi korzystać z uprzejmości bardziej sumiennych kolegów. W tym przypadku przygotowanie się do 5-6 egzaminów będzie kosztować 30-50 zł, w zależności od liczby kserowanych materiałów. Czasem też potrzebny jest podręcznik. Popularne "Podstawy ekonomii" możemy w internecie nabyć od 40 zł.

Aktywne osoby będą szukać dodatkowych zajęć, których nie znajdą czasami w ofercie swoich uczelni. Za kurs językowy (np. hiszpańskiego), student zapłaci ok. 900 zł. Ceny karnetu na siłownie wahają się od 70 do 100 zł. Poza wykładami, sesją jest czas na rozrywkę. Do wydatków żaka można zatem doliczyć np. wyjście do kina. Czyli co najmniej dodatkowe 16-22 zł.

Inne wydatki studenta

Istotnym wydatkiem dla studenta są koszty mieszkania. W Warszawie za wynajęcie pokoju (w zależności od standardu i lokalizacji) trzeba zapłacić między 500 a 1000 zł. Kwota ta może być nawet dwa razy większa, jeśli zdecydujemy się na kawalerkę. Nieco niższe ceny są w pozostałych ośrodkach akademickich. W Krakowie i Poznaniu za podobny standard student zapłaci ok. 200 zł mniej. Mogłoby się wydawać, że wyjściem "budżetowym" jest miejsce w akademiku. W tym przypadku wszystko zależy od rodzaju pokoju, więc jest duża rozpiętość cenowa – od 235 zł (Politechnika Wrocławska) do 730 zł (UAM w Poznaniu).

Praktycznie niemożliwe jest funkcjonowanie w dużym mieście bez komunikacji miejskiej. Nierzadkie są również sytuacje, gdy student musi dojeżdżać kilka kilometrów między oddalonymi od siebie wydziałami. Za miesięczny bilet pomniejszony o ulgę, zapłaci od 40 zł do 55 zł. W przypadku Warszawy, Krakowa, Poznania i Łodzi, ceny te dotyczą tylko centralnych stref aglomeracyjnych.

Jadłospis przeciętnego studenta nie obfituje w delikatesy. Warto jednak zwracać uwagę na ceny produktów, bo te różnią się w zależności od miasta i sklepu. Chleb, parówki czy czekoladę można kupić w cenie nie przekraczającej 3 zł. Jednak nawet przy dużych staraniach dieta studenta nie może ograniczyć się do tylko do jajecznicy, pieczywa i zup typu instant. Wówczas z pomocą przychodzą lokalne restauracje, bary mleczne i stołówka uniwersytecka. Również w tym przypadku alumn musi się liczyć z zasobnością swojego portfela. Nawet jeśli wybierze obiady w lokalnym barze mlecznym, tygodniowo poniesie koszt ok. 91 zł (100 zł, jeśli doliczymy kompot).

Nie rozpieszczają również ceny w uczelnianych stołówkach. Za 5 obiadów w jednej z warszawskich uczelni zapłacimy nawet 75 zł. Między wykładami student nie zawsze ma jednak czas, by zjeść pełny posiłek. Często wybiera zatem szybkie dania na wynos, np. kebaba czy "chińczyka". Koszt: 9-16 zł.

Zsumowane wydatki przeciętnego studenta są nie mniejsze niż 1000 zł miesięcznie, przy założeniu, że będzie on mieszkał w akademiku - wynika z analizy ZBP. Żak lub jego rodzice będą jednak musieli przeznaczyć dodatkowe 550 zł, jeśli młody człowiek zdecyduje się na naukę w uczelni prywatnej. Podany koszt, choć orientacyjny, należy traktować jak "minimalny". Wzrasta on szczególnie, jeśli zrezygnujemy z domu studenckiego, wynajmiemy pokój lub kawalerkę, a weekendami pozwolimy sobie na nieco więcej.

Odkładasz na studia? Zobacz ile kosztują:

Odkładasz na studia? Zobacz ile kosztująTVN24 BiS

Autor: ToL//km / Źródło: tvn24bis.pl

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock