Nie będzie wypłat 500 plus w jednym banknocie? Są zastrzeżenia do nowego nominału

Pieniądze

NBPCzy banknot 500 zł nie trafi do obiegu? Resort rozwoju ma zastrzeżenia

Narodowy Bank Polski ogłosił, że w lutym do obiegu wejdzie nowy banknot o nominale 500 zł. Jednak wiceminister rozwoju apeluje, by go nie wprowadzać, albo ograniczyć tylko do obiegu międzybankowego - dowiedział się tvn24bis.pl. Wskazuje na poważne zagrożenia związane z nowym nominałem.

Podsekretarza stanu w Ministerstwie Rozwoju Tadeusz Kościński wysłał 7 grudnia pismo do prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego, w którym prosi o ponowne rozważenie zasadności wprowadzania do powszechnego użytku banknotu o nominale 500 zł.

ZOBACZ LIST MINISTERSTWA ROZWOJU DO NBP

"Mając na uwadze obecne potrzeby gospodarcze Polski, uprzejmie proszę o ponowne rozważenie zasadności wprowadzania do powszechnego użytku banknotu o nominale 500 PLN, ewentualnie ograniczenia dostępności tego banknotu wyłącznie do obrotu międzybankowego" - możemy przeczytać w liście do prezesa NBP Adama Glapińskiego wystosowanego przez Tadeusza Kościńskiego.

Ministerstwo wysuwa trzy argumenty przeciwko banknotowi: jego potencjalne wykorzystywanie przez przestępców, ogromne koszty obsługi transakcji gotówkowych i negatywny wpływ na walkę z szarą strefą.

Przestępcy płacą gotówką

"W ostatnich latach NBP odnotowuje wzrost wartości obiegu gotówkowego oraz wzmożony popyt na banknoty o wysokich nominałach, w szczególności na nominał 200 złotych. Emisja banknotu 500 zł jest odpowiedzią na to zjawisko oraz rosnące koszty utrzymywania zapasu strategicznego gotówki przez NBP" - czytamy w czerwcowym komunikacie.

"Wprowadzenie wysokich nominałów jest trendem przeciwnym, do tego który obecnie jest obserwowany w obszarze państw UE. Europejski Bank Centralny zdecydował o wycofaniu z emisji banknotu 500 Euro" - pisze Kościński.

Tłumaczy, że decyzja ta była przede wszystkim spowodowana faktem, iż wysokie nominały są często wykorzystywane do działań przestępczych. A banknoty o wysokich nominałach większą rolę niż w codziennych transakcjach odgrywa w szarej strefie. Za takim podejściem przemawiają również wnioski przedstawicieli instytucji zajmujących się zwalczaniem przestępstw.

"Dyrektor Europejskiego Urzędu do Zwalczania Nadużyć Finansowych sygnalizował, że korzystanie z wysokich nominałów w obiegu służy przede wszystkim grupom przestępczym. Postulat powołania specjalnych jednostek antyterrorystycznych i zwiększenia kontroli nad instrumentami umożliwiającymi anonimowe płatności stał się aktualny po zamachach terrorystycznych we Francji w listopadzie 2015 r." - wyjaśnia w liście.

Kiedy NBP informował w czerwcu o produkcji nowego banknotu, argumentował, że jest on potrzebny, bo w ciągu ostatnich kilku lat Bank odnotowywał wzrost wartości obiegu gotówkowego oraz wzmożony popyt na banknoty o wysokich nominałach, w szczególności na nominał 200 złotych. "Emisja banknotu 500 zł jest odpowiedzią na to zjawisko oraz rosnące koszty utrzymywania zapasu strategicznego gotówki przez NBP" - tak brzmiało stanowisko NBP.

Nowy banknot

Wiceminister rozwoju inaczej postrzega potrzeby polskiej gospodarki. Twierdzi, że w jej interesie jest ograniczenie transakcji gotówkowych, a banknot o wyższym nominale nie służy temu celowi.

"Gotówka - w nadmiernych ilościach - jest hamulcem gospodarki. Koszt obsługi gotówki jest szacowany na poziomie 1 proc. PKB, co by wskazywało na fakt, iż polska gospodarka traci rocznie kilkanaście miliardów zł z tego powodu. Porównanie z innymi krajami Unii Europejskiej wskazuje, że nadal dzieli nas znaczny dystans od średniego poziomu korzystania z płatności bezgotówkowych w innych krajach Unii Europejskiej"- czytamy w liście do prezesa NBP.

Ministerstwo podkreśla, że "promowanie" banknotu 500 złotowego, a w konsekwencji obrotu gotówkowego w ogóle, koliduje z próbami uszczelnienia sytemu podatkowego za pomocą "promowania rozliczeń elektronicznych".

"Obecnie w ramach współpracy kilku resortów trwają prace nad programem „Od papierowej do cyfrowej Polski”, który wyznacza kierunki rozwoju e-państwa i cyfryzacji gospodarki" - czytamy w liście.

Marek Belka w czerwcu br. argumentował, że nowy banknot jest potrzebny, bo zmian nominałów w polskich banknotach nie było od 1995 roku, czyli przez 21 lat. Od tego czasu zaś kilkukrotnie wzrosła średnia polska pensja. W informacji opublikowanej przez NBP pół roku temu można przeczytać, że "banknot 200 zł - najwyższy nominał funkcjonujący na polskim rynku - pod względem siły nabywczej jest najniższym, wśród najwyższych nominałów stosowanych w krajach Unii Europejskiej."

Sobieski na nominale

Na banknocie 500 zł znalazł się wizerunek Jana III Sobieskiego tak, by zachować chronologiczną ciągłość serii „Władcy polscy”. Wizerunek nowego banknotu zaprojektował Andrzej Heidrich, autor pozostałych polskich banknotów obiegowych o nominałach 10, 20, 50, 100 i 200 zł.

TVN24 BiS zwróciło się do NBP z prośbą o ustosunkowanie się do pisma ministerstwa. Czekamy na odpowiedź rzecznika banku centralnego.

Zobacz: Paweł Szałamacha członkiem zarządu NBP (Film z 07.10.2016)

Paweł Szałamacha członkiem zarządu NBPtvn24

Autor: azb//ms / Źródło: tvn24bis.pl

Źródło zdjęcia głównego: NBP