Wyższa kwota wolna od podatku pogrąży samorządy? Dera: potrzebna rekompensata

Pieniądze

TVN24 Biznes i ŚwiatGościem TVN24 Biznes i Świat był Andrzej Dera

Podniesienie kwoty wolnej od podatku będzie negatywnie rzutowało na finanse samorządów - przyznał w "Otwarciu Dnia" Andrzej Dera, minister w Kancelarii Prezydenta. Podkreślił, że w tej kwestii potrzebna jest dyskusja, ponieważ to jest ustawa, która mówi o zmniejszeniu dochodów. Prezydencki projekt przewiduje zwiększenie kwoty wolnej od opodatkowania z 3 tys. zł do 8 tys. zł.

Dera przypomniał, że kwota wolna od podatku została wniesiona przez prezydenta, ponieważ "nawet Trybunał Konstytucyjny orzekł, że zamrożenie tej kwoty jest niezgodne z konstytucją". - Mamy w Polsce taką sytuację, że wiele osób otrzymuje bardzo niskie emerytury oraz renty i musi jeszcze z tego płacić podatek. Tu mamy ten problem niezgodności z konstytucją - wytłumaczył.

Negatywny wpływ

Minister przyznał, że podniesienie kwoty wolnej od podatku będzie negatywnie rzutowało na finanse samorządów. - Taka jest konstrukcja dochodów jednostek samorządu terytorialnego, że te jednostki cześć swoich dochodów otrzymuje z podatku PIT. To się rożnie kształtuje: powyżej 37 proc. na poziomie gmin, ponad 10 proc. jeśli chodzi o powiaty i ok. procenta jeśli chodzi o samorząd. Najgłębiej dotknie to więc samorządy gminne i na pewno będzie odczuwalne przez samorządy powiatowe - wyjaśnił. Podkreślił, że w kwestii kwoty wolnej od podatku potrzebna jest dyskusja, ponieważ to jest ustawa, która mówi o zmniejszeniu dochodów. - Ona w swej istocie nie może wkraczać w inną materię. Natomiast konsekwencją przyjęcie tej ustawy będzie potrzeba zmiany, jeżeli chodzi o rekompensatę dotyczącą dochodów dla samorządów - powiedział gość "Otwarcia Dnia". Zwrócił uwagę, że kwestię wpływów trzeba rozpatrywać kompleksowo. - Z jednej strony mamy uszczuplenie w postaci zwiększonej kwoty wolnej od podatku i stąd będą mniejsze wpływy z podatku PIT. Ale z drugiej strony będziemy mieli zwiększenie dochodów ludności, chociażby z programu 500 plus. To trzeba umieć wyliczyć, ile z tego tytułu zwiększy się dochód rodzin. Podatek PIT wtedy wzrośnie, z wyliczeń ministerstwa wynika, że mówimy o kwocie ok. 8 mld zł netto - mówił Dera.

500 plus

Minister pytany był również o program 500 plus. - Zobaczymy, jaki ostatecznie kształt przyjmie ta ustawa. Gminy mają bezpośredni kontakt z obywatelami i mają do tego odpowiednie siły i środki. Zobaczymy jaką metodę się wybierze, czy to będzie bezpośrednia wpłata na konto, czy przez pośrednictwo gmin. Musimy jeszcze chwileczkę poczekać, jaki mechanizm zostanie zastosowany - powiedział. - Jeżeli chodzi o obsługę mieszkańców to jestem spokojny o samorząd. Już wielokrotnie pokazał, że potrafi swoich mieszkańców obsługiwać i robi to dobrze - dodał. Zaznaczył, że interes państwa jeżeli chodzi o program 500 plus jest ogromny. - Jestem przekonany, że będzie ogromna życzliwość samorządowców w realizacji tego programu, bo tak naprawdę ten program w dużej mierze rozwiąże problem gminy z zajmowaniem się osobami w związku z materialnym niedostatkiem. Środki z programu będą tak znaczące, że wiele zadań i problemów gminom odpadnie - wyjaśnił.

Pomoc frankowiczom

Jeśli chodzi o ustawę frankową, Dera przyznał, że trwają bardzo ważne rozmowy. - Istotą problemu jest znalezienie kompromisu między interesami banków a interesami frankowiczów. Przy kompromisie obie strony muszą ustąpić. Wiemy, jak trudna jest sytuacja osób, które zaciągnęły kredyty we frankach, ale z drugiej strony jest obawa, żeby nie "zadławić" systemu bankowego, bo koszty zostaną przecież przerzucone na banki. Dzisiaj spór dotyczy proporcji, czy jak to zrobić, żeby nie zaszkodzić gospodarce a ulżyć frankowiczom. Konsensus zbliża się coraz bardziej - powiedział.

Ustawa emerytalna

Dera odniósł się również do ustawy obniżającej wiek emerytalny do 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn. Obywatel ma prawo do wcześniejszego przejścia na emeryturę, ale to nie znaczy, że on musi odejść z pracy. Fundamentalna różnica polega na tym, że kiedyś państwo zmuszało do pracy w wieku 67 lat, a teraz daje prawo do wcześniejszej emerytury. Osoby, które chcą pracować niech pracują nawet do 70 roku życia, nikt im nie broni pracować. Ale mają prawo odejść na emeryturę w sytuacji, w której uznają że nie chcą już dłużej pracować. To obywatel decyduje - podkreślił minister.

Autor: tol/gry / Źródło: TVN24 Biznes i Świat

Źródło zdjęcia głównego: TVN24 Biznes i Świat