Rada Polityki Pieniężnej utrzymała stopy procentowe Narodowego Banku Polskiego (NBP) na niezmienionym poziomie - podał w komunikacie bank centralny. RPP ostatni raz obniżyła stopy procentowe w grudniu ubiegłego roku.
W 2025 r. stopy zostały natomiast obniżone o 175 punktów bazowych - stopa referencyjna z poziomu 5,75 proc. na początku ubiegłego roku spadła do 4 proc.
Szef NBP o stopach procentowych
Glapiński w trakcie czwartkowej konferencji prasowej powiedział, że "biorąc pod uwagę dokonane w 2025 roku obniżenie stóp procentowych, wobec braku danych o inflacji na początku roku, rada oceniła, że uzasadnione jest utrzymanie stóp procentowych na tym samym poziomie".
- Od maja ubiegłego roku obniżyliśmy stopy łącznie o 175 punktów procentowych. To silne poluzowanie polityki pieniężnej, które wyraźnie odciąża kredytobiorców i wspiera wzrost gospodarczy. Niższe stopy procentowe pomagają też obniżyć koszty obsługi długu publicznego. To jest wielki wkład na rzecz budżetu i stanu finansów publicznych - powiedział Adam Glapiński.
- Według naszych informacji obniżka stóp procentowych o 175 punktów bazowych redukuje koszty obsługi długu publicznego o około 25 miliardów złotych w ciągu pierwszych dwóch lat. To duża ulga dla finansów publicznych, choć to nie jest cel NBP, a skutek uboczny - dodał.
Glapiński dodał, że na przyszłe decyzje Rady Polityki Pieniężnej wpływ będą miały napływające dane makroekonomiczne, w tym informacje GUS o inflacji w styczniu, dynamice wynagrodzeń oraz marcowa projekcja inflacji i PKB.
Adam Glapiński o inflacji w Polsce
Podczas czwartkowej konferencji prasowej prezes Glapiński podkreślił, że inflacja w Polsce jest najniższa w regionie Europy Środkowo-Wschodniej. - Można więc powiedzieć, że jesteśmy liderem dezinflacji - podkreślił. Jak dodał, według ostatnich danych, tj. za grudzień 2025 r., żaden kraj regionu, który przyjął euro, nie miał niższej inflacji niż Polska. Zauważył, że jednocześnie mamy najwyższy wzrost gospodarczy w regionie.
- Dzisiaj wszystkie prognozy wskazują, że powrót inflacji do celu w Polsce jest trwały, co było naszym celem. (...) Jeśli chodzi o najbliższe miesiące, to według aktualnych prognoz w pierwszym kwartale inflacja może się obniżyć, chociaż zawsze będą na nią wpływały różnokierunkowe czynniki - podkreślił Glapiński. Cel inflacyjny NBP wynosi 2,5 proc. +/- 1 punkt procentowy.
Wśród czynników dezinflacyjnych prezes banku centralnego wymienił obniżenie taryf na energię elektryczną oraz niższe ceny surowców rolnych, co wpływa na ceny żywności. Jak dodał, NBP impuls dezinflacyjny widzi także w słabnącej dynamice cen usług, przez co niższa jest także inflacja bazowa.
- Z drugiej strony ostatnie dane z gospodarki były relatywnie korzystne. Według wstępnych danych GUS w zeszłym roku dynamika PKB wyniosła 3,6 proc., a więc była zbliżona do naszej listopadowej projekcji. Ponadto dane o sprzedaży detalicznej i produkcji w grudniu były lepsze niż w poprzednim miesiącu - zauważył Glapiński.
Glapiński: ta obniżka jest możliwa
Szef NBP zwrócił uwagę, że choć dynamika płac w gospodarce systematycznie hamuje, to w grudniu odnotowano drugi z rzędu jej wzrost w przedsiębiorstwach. - Być może wynikało to z oddziaływania czynników jednorazowych, ale dopiero dane za kolejne miesiące pokażą, czy dynamika płac powróci na trajektorię spadkową, czego sobie życzymy - dodał.
- Zakładamy, że w całym roku inflacja będzie mniej więcej zgodna z celem NBP. Może się jeszcze trochę obniżyć, ale będzie bliska 2,5 proc. - podsumował Glapiński. Jak dodał, taka sytuacja pozwala Radzie Polityki Pieniężnej dyskutować, czy można jeszcze obniżyć stopy procentowe. Podkreślił jednocześnie, że trudno jest powiedzieć, jaka będzie decyzja Rady, ale stopa referencyjna na poziomie 3,5 proc. "jest oczywiście możliwa".
Opracował: Bartłomiej Ciepielewski/ads
Źródło: tvn24.pl, PAP
Źródło zdjęcia głównego: TVN24