Pandemia zmienia rynek nieruchomości. Najnowszy raport

TVN24 Biznes

Premier Morawiecki o przedłużeniu ograniczeń handlowychtvn24
wideo 2/5

W związku z pandemią COVID-19 przyszłość całego rynku najmu nie wygląda najlepiej - oceniają autorzy raportu Expandera i Rentier.io. Ich zdaniem, wzrost bezrobocia może doprowadzić do spadku popytu.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO

Z raportu wynika, że najwyższe stawki za najem obowiązują w Warszawie - przeciętnie 58 zł za metr kwadratowy, Gdańsku - 47 zł oraz w Krakowie i we Wrocławiu - po 45 zł. W tej kwocie nie uwzględniono opłat licznikowych i administracyjnych. Najniższe stawki obserwujemy zaś w Sosnowcu - 28 zł.

W ocenie autorów raportu, "rynek najmu mieszkań gwałtownie się zmienił". Spadki stawek za najem do niedawna występowały bowiem bardzo rzadko. Z raportu Expandera i Rentier.io wynika jednak, że w marcu pojawiły się aż w siedmiu z 15 badanych miast. Jak na razie były jednak nieznaczne.

Najwięcej, bo o 7 procent w ujęciu miesięcznym spadł przeciętny koszt najmu mieszkania w Sosnowcu. O 2 procent w dół poszły zaś stawki w Gdańsku i we Wrocławiu. Z drugiej strony, w porównaniu do lutego br., aż o 9 procent wzrosły ceny najmu w Toruniu.

Trzeba jednak dodać, że w czternastu na 15 miast koszty najmu są wciąż wyższe niż przed rokiem. Tylko w Sosnowcu, po wspomnianej obniżce, powróciły do poziomu z marca 2019 roku.

Rynek najmu

Autorzy raportu prognozują jednak, że "przyszłość całego rynku najmu nie wygląda najlepiej". "Wiele wskazuje na to, że rozpoczynający się kryzys gospodarczy może doprowadzić do znacznego wzrostu bezrobocia i tym samym spadku popytu na najem. Im więcej osób straci pracę tym gorzej dla posiadaczy mieszkań" - czytamy.

Jak wskazano, wynajmującymi mieszkania są przede wszystkim trzy grupy osób - młodzi Polacy, imigranci i turyści. Młodzi i imigranci, jeśli strącą pracę i nie będą mogli znaleźć nowej, to wrócą do rodzinnego domu i tym samym zmniejszą popyt na najem.

"Im większa będzie skala bezrobocia, tym większy będzie wpływ na rynek. Ci, którzy nie wyjadą (np. studenci) w kryzysie mogą dysponować mniejszym budżetem i wybierać tańsze oferty. W przypadku najmu długoterminowego istnieje więc ryzyko znaczonego spadku popytu" - podkreślono. Eksperci wskazali, że jeśli faktycznie do tego dojdzie, to część właścicieli nie znajdzie chętnych do najmu i będzie zmuszona sprzedać swoje lokale. Część będzie musiała natomiast obniżyć stawki.

Z problemami muszą się również liczyć osoby, które oferowały nieruchomości do najmu krótkoterminowego. Zdaniem autorów raportu, w najgorszej sytuacji są wynajmujący ponoszący duże koszty utrzymywania pustych mieszkań, które kupili w dużej mierze za kredyt. "Co prawda zwykle korzystają oni z wakacji kredytowych, ale zawieszone raty i tak trzeba będzie spłacić w przyszłości i to z dodatkowymi odsetkami. Jeśli latem popyt na krótkoterminowy najem nie wróci, to część z nich będzie zmuszona sprzedać lokal lub poszukać najemców długoterminowych, o których nie będzie łatwo" - czytamy.

Badanie

Podane koszty najmu to mediany, które wyliczono na podstawie analizy 21 290 ogłoszeń dostępnych w internecie w marcu 2020 roku.

Autor: mb/ToL / Źródło: tvn24bis.pl

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock