Związki chcą rozmawiać z rządem. "To ostatni moment na powstrzymanie niepokojów społecznych"

Najnowsze

Dariusz Kmiecik | Fakty TVN16.04.2014 | Kompania Węglowa jest na skraju bankructwa

Związek Zawodowy Górników w Polsce (ZZG) zaapelował w czwartek do rządu o natychmiastowe spotkanie i rozmowę na temat poprawy sytuacji branży górniczej. To ostatni moment na powstrzymanie niepokojów społecznych - ostrzegają związkowcy.

„Pracowników kopalń węgla kamiennego bulwersuje dotychczasowa niechęć i brak reakcji przedstawicieli właściciela – państwa, na wysyłane zaproszenia odnośnie katastrofalnej sytuacji polskiego górnictwa” - napisali związkowcy w przesłanym PAP stanowisku.

Ministerstwo Gospodarki milczy?

Jak dodali, wciąż nie otrzymali odpowiedzi na pisma, które skierowali na ręce wicepremiera, ministra gospodarki Janusza Piechocińskiego, odpowiedzialnego za górnictwo wiceministra gospodarki oraz na ostatni apel górniczych central do premiera Donalda Tuska.

„Przedstawiciele związku z ponad 70 zakładów pracy z całej Polski negatywnie ocenili dotychczasowe działania, a raczej ich brak, wobec gospodarki narodowej i troski o swoich obywateli” - napisali związkowcy.

"Promujecie politykę antywęglową"

Rada Krajowa ZZG zarzuca rządowi m.in., że „promował politykę antywęglową i z tą dekarbonizacyjną filozofią brnął w kolejnych rozwiązaniach pakietu klimatycznego wraz z całą UE”. Dopiero wydarzenia na Ukrainie uświadomiły rządzącym potrzebę pełnej niezależności energetycznej i gospodarczej opartej o rodzime surowce – uważają związkowcy.

Zarzucili też rządowi, że pozwala na rosnący import węgla, także z Rosji, która w tym samym czasie zamyka swój rynek na polskie produkty oraz że nie kontroluje polityki importu energii od zachodnich i południowych sąsiadów zamiast wykorzystywać podstawowy polski surowiec.

Potrzebna dywersyfikacja

Rada Krajowa ZZG uważa też, że państwo nie koordynuje dywersyfikacji własnych źródeł energii, a rząd nie reaguje na obecną, kryzysową sytuację.

Związkowcy wszystkich górniczych central od tygodni alarmują, że sytuacja polskiego górnictwa jest dramatyczna. W najbliższy wtorek będą manifestować w Katowicach. Największa górnicza spółka - Kompania Węglowa - zamierza w przyszłym tygodniu na kilka dni wstrzymać wydobycie w części kopalń. Zarząd tłumaczy to spadkiem zapotrzebowania na węgiel.

Straty KW

Kompania straciła w ubiegłym roku na sprzedaży węgla ponad miliard zł. Dzięki wdrożeniu programu restrukturyzacji spółka chce do 2020 r. zaoszczędzić ok. 1,2 mld zł. Na trzy lata zamrożone zostaną wypłaty 14. pensji dla administracji, a bezpłatny deputat węglowy dla emerytów będzie mniejszy o jedną tonę na osobę.

Ze względu na niskie ceny węgla w trudnej sytuacji jest także Jastrzębska Spółka Węglowa. Według jej prezesa w tym roku spółka - która poprzedni rok zakończyła zyskiem netto w wysokości 82 mln zł - musi raczej przygotować się na stratę. Trzecia górnicza spółka, Katowicki Holding Węglowy, w 2013 r. wypracowała prawie 43 mln zł zysku netto.

Premier Donald Tusk zapowiedział w środę, że w przyszłym tygodniu spotka się z ekspertami, którzy będą mogli powiedzieć, w jaki sposób można pomóc Kompanii Węglowej. Szef rządu chce, by w sprawę związaną z KW zaangażowała się wicepremier Elżbieta Bieńkowska.

Autor: //gry / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24