Zmiany w OFE wyślą emerytów pod płot?

Najnowsze

TVN CNBC BIZNESEmerytury to wielkie wyzwanie

Im bliżej przedstawienia konkretnych rządowych propozycji zmian w emeryturach, tym więcej głosów w dyskusji. 10 niezależnych ekonomistów apeluje m. in. o to, by reformy systemu prowadziły do wydłużenia okresu pracy, czy odchodzenia od KRUS. Przedstawiciele OFE alarmują z kolei, że zmiany, jakie planuje dla nich rząd, dla wielu emerytów skończy się źle.

W piątek rząd ma przedstawić plan konsolidacji finansów publicznych na lata 2011-2013. To reakcja na powiększający się niebezpiecznie dług publiczny oraz rządowy i samorządowy. Już wkrótce jednak wydatki mają być mniejsze i bardziej efektywne. Te dotyczące emerytur także. Głównie dlatego, iż są one ogromne i stanowią poważny ciężar dla budżetu.

Aby mu ulżyć, resort pracy chce m. in. część pieniędzy, które płynie do Otwartych Funduszy Emerytalnych przekierować na ZUS, który obecnie musi dotować miliardami złotych rocznie.

Pod płotem, ale wolny?

Po co taki system emerytalny, w którym najpierw oszczędzasz przymusowo - i to za sporą składkę - a potem możesz sobie zabrać pieniądze do kieszeni? A na koniec jeszcze podatnik musi ci pomóc, byś przeżył, bo jeśli postąpiłeś nieroztropnie, to albo skończysz pod płotem, albo ktoś będzie ci musiał przyjść z pomocą lewicka o ofe

Maciej Bukowski stawia na uszczelnianie systemu/TVN CNBC Biznes

To jest oczywiście rozwiązanie dla ludzi bardzo dojrzałych, dla ludzi, o których wiadomo, że nie wezmą całej emerytury, nie kupią sobie za nią samochodu i potem po trzech latach nie okaże się, że żyją w nędzy. Prawda jest taka, że część z nas jest odpowiedzialna, a część z nas znacznie mniej góra o zmianach

Maciej Grabowski: prawda o długu/TVN CNBC Biznes

Jej zdaniem niebezpieczny jest także pomysł, by umożliwić ubezpieczonym w OFE wypłacenie swoich oszczędności i przeznaczenie ich na dowolny cel. - Po co taki system emerytalny, w którym najpierw oszczędzasz przymusowo - i to za sporą składkę - a potem możesz sobie zabrać pieniądze do kieszeni? A na koniec jeszcze podatnik musi ci pomóc, byś przeżył, bo jeśli postąpiłeś nieroztropnie, to albo skończysz pod płotem, albo ktoś będzie ci musiał przyjść z pomocą - powiedziała szefowa IGTE.

10 apolitycznych i ponadpartyjnych

Swoje propozycje dotyczące reformy systemu emerytalnego zaproponowali też eksperci zrzeszeni w Inicjatywnie Obywatelskiej 10 Ekonomistów. Zaproponowali oni m. in. wprowadzenie powszechnego, jednakowego dla wszystkich ubezpieczonych systemu emerytalnego, stopniowe podwyższanie wieku przechodzenia na emeryturę, reformę KRUS, usprawnienie działania otwartych funduszy emerytalnych oraz wprowadzenie bezpiecznej wypłaty emerytur kapitałowych.

- W Polsce nie zostały dokończone reformy w sektorze publicznym. Uważamy, że system emerytalny jest jednym z najważniejszych obszarów, gdzie te reformy są niezbędne - powiedział ekonomista BRE Banku Ryszard Petru. Zwrócił uwagę, że inicjatywa ekonomistów jest apolityczna. Dodał, że aby wprowadzić konieczne - ale nie radykalne - zmiany, potrzebne jest porozumienie ponadpartyjne.

Pod apelem podpisali się: była wiceminister pracy Agnieszka Chłoń-Domińczak, główny ekonomista PricewaterhouseCoopers prof. Witold Orłowski, główny ekonomista BRE Banku Ryszard Petru, twórca reformy emerytalnej prof. Marek Góra, partner w Ernst&Young Krzysztof Rybiński, prezes Skarbiec TFI Bogusław Grabowski, ekonomista fundacji FOR Wiktor Wojciechowski, prezes Instytutu Badań Infrastrukturalnych Maciej Bukowski, główny ekonomista Invest-Banku Jakub Borowski oraz główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu Janusz Jankowiak.

Wyrównywać, wydłużać...

Zdaniem prof. Orłowskiego, należy upowszechnić system emerytalny, w którym każdy ma emeryturę proporcjonalną do swoich składek. Według niego nie jest sprawiedliwe i uczciwe, że kilkadziesiąt tysięcy Polaków jest traktowanych zupełnie inaczej niż pozostałe kilka milionów. Wyjaśnił, że chodzi o emerytury górnicze i częściowo mundurowe.

Agnieszka Chłoń-Domińczak wskazała natomiast, że należy zreformować KRUS. Według niej, w pierwszej kolejności konieczne jest zamknięcie dopływu do kasy nowych ubezpieczonych, wyłączenie z KRUS osób, które utrzymują się z działalności pozarolniczej, a docelowo - w latach 2017-2018 - przejęcie funkcji emerytalnych kasy przez system powszechny.

- Do każdej osoby, która jest w KRUS, podatnicy muszą dziś dopłacać. Nierównowaga między składkami a świadczeniami, które dostają te osoby jest bardzo duża, co zachęca do wykorzystywania tego systemu przez niektórych - powiedziała.

Z kolei Maciej Bukowski wskazał na potrzebę stopniowego podnoszenia, od 2015 r., wieku emerytalnego do 67 lat. - W Polsce spośród osób powyżej 50. i 55. roku życia pracuje najmniejszy odsetek w Europie. (...) Wszyscy indywidualnie, jako osoby w tym rynku uczestniczące, jako osoby pracujące, jako przyszli emeryci - na tym tracimy. Ale traci też cała gospodarka. Rząd ma znacznie mniej pieniędzy, niż mógłby mieć na fundowanie takich rzeczy jak np. infrastruktura publiczna, a nasze emerytury są niższe - wyjaśnił.

... i nie tykać OFE

Profesor Marek Góra, współtwórca obecnych przepisów emerytalnych, podobnie jak przedstawiciele OFE, skrytykował pomysł wypłat z OFE. - To jest oczywiście rozwiązanie dla ludzi bardzo dojrzałych, dla ludzi, o których wiadomo, że nie wezmą całej emerytury, nie kupią sobie za nią samochodu i potem po trzech latach nie okaże się, że żyją w nędzy. Prawda jest taka, że część z nas jest odpowiedzialna, a część z nas znacznie mniej - powiedział.

Z kolei Bogusław Grabowski podkreślił, że należałoby poprawić działanie OFE m.in. przez eliminację zbędnych kosztów pośrednictwa między ubezpieczonymi, ograniczenie wydatków na reklamę i agresywną akwizycję. Skrytykował natomiast przestawioną przez resort finansów i ministerstwo pracy koncepcję, by ograniczyć strumień oszczędności płynących do drugiego filara.

Źródło: PAP, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: TVN CNBC BIZNES