Wyrok na J&S jest ostateczny

Najnowsze

Aktualizacja:
PAPWiaczesław Smołokowski i Grzegorz Jankilewicz - właściciele J&S

Prawie pół miliarda złotych kary będą musieli zapłacić właściciele J&S Energy za nieprzestrzeganie zasad tworzenia zapasów paliw.

Właśnie uprawomocniła się kara w wysokości prawie pół miliarda złotych dla spółki J&S Energy. Jeśli firma nie zapłaci jej w ciągu tygodnia, wejdzie do niej komornik.

Tymczasem J&S Energy uważa, że kara nie jest prawomocna. Spółka zaskarżyła do sądu administracyjnego decyzję ministra gospodarki o podtrzymaniu kary nałożonej na nią przez dbającą o odpowiednie zapasy paliw Agencję Rezerw Materiałowych.

Jak powiedział Piotr Kruk z ARM, która nałożyła karę na J&S Energy, Agencja, mimo uprawomocnienia się decyzji o karze, pieniędzy nie otrzymała. Wyjaśnił, że jeśli pieniądze nie wpłyną, we wtorek Agencja wyśle J&S upomnienie. Po tygodniu, jeśli pieniędzy nadal nie będzie, ARM wystąpi do komornika o ściągnięcie należności.

Kruk zaznaczył, że procedura ściągnięcia należności toczy się niezależnie od ewentualnego zaskarżenia decyzji w sądzie administracyjnym.

Spory się nie kończą

Innego zdania jest J&S Energy: - Decyzja Ministra Gospodarki nie jest prawomocna. Spółce przysługuje prawo do jej zaskarżenia - poinformowało w komunikacie biuro prasowe J&S Energy. "Rozpoczęcie przez ARM egzekucji należności przed podjęciem przez sąd prawomocnego rozstrzygnięcia będzie skutkować dochodzeniem przez spółkę wysokich odszkodowań od Skarbu Państwa, nawet znacznie przekraczających wartość nałożonej kary" - oświadczyły w komunikacie władze J&S. Są one również zdania, że przed ostateczną decyzją sądu wszelkie działania komornika będą nieważne.

Zawikłane losy J&S

W październiku 2007 r. ówczesny wiceminister gospodarki Piotr Naimski informował, że ARM stwierdziła, iż na koniec lipca 2007 r. J&S nie posiadała wymaganych zapasów paliw. Obowiązek taki nakłada ustawa, a Agencja zobowiązana jest do kontroli nad zapasami.

Prezes ARM nałożył wówczas na J&S Energy karę w wysokości 461 mln 696 tys. zł. Karę 14 grudnia 2007 r. anulował obecny wicepremier Waldemar Pawlak, argumentując, że przy jej nakładaniu doszło do błędów proceduralnych.

5 lutego br. ARM wszczęła postępowanie w tej sprawie. Po jego zakończeniu Agencja wymierzyła spółce J&S karę w wysokości ok. 462 mln zł. Wkrótce spółka złożyła do ministra gospodarki odwołanie od decyzji ARM. Pawlak utrzymał karę, ale obniżył jej kwotę o 10 mln zł. 6 czerwca właściciel J&S Energy - Mercuria Energy Group oświadczyła, że zaskarży do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego decyzję ministra o podtrzymaniu kary nałożonej za brak obowiązkowych zapasów. Chce też dochodzenia odszkodowań w procesie arbitrażowym zgodnie z zapisami międzynarodowego traktatu Karty Energetycznej.

Źródło: PAP, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: PAP