Ważą się losy wcześniejszych emerytur

Najnowsze

Aktualizacja:
TVN24Kto będzie mógł przejść na wcześniejszą emeryturę?

OPZZ chce zachować przywileje emerytalne dla 1,2 mln osób. Może to kosztować państwo nawet 40 mld zł do 2030 r. Rząd jest przeciw, ale czy posłowie PO i PSL odważą się zadrzeć z nauczycielami, kolejarzami, leśnikami? - zastanawia się "Gazeta Wyborcza".

W piątek w Sejmie pierwsze czytanie projektu OPZZ o utrzymaniu wcześniejszych emerytur na kolejne dziesiątki lat. Związkowcy z OPZZ pod swoim projektem obywatelskim zebrali blisko 800 tys. podpisów.

Chcą utrzymać wcześniejsze emerytury dla 1,2 mln osób: 205 tys. nauczycieli, 85 tys. hutników, 83 tys. kolejarzy, 47 tys. pracowników transportu i ok. 43 tys. pracowników sektora energetycznego. Do tego dojdą anestezjolodzy, pracownicy przemysłu chemicznego, lekkiego, poligrafii oraz leśnicy.

Wcześniej media donosiły, że wcześniejszych emerytur prawdopodobnie zostaną pozbawieni nauczyciele.

OPZZ chce utrzymać wcześniejsze emerytury dla 1,2 mln osób: 205 tys. nauczycieli, 85 tys. hutników, 83 tys. kolejarzy, 47 tys. pracowników transportu i ok. 43 tys. pracowników sektora energetycznego. opzz

Jednak zdaniem Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych "Lewiatan" - która ma własne wyliczenia - koszty mogą być nawet dwa razy większe i sięgnąć ok. 40 mld zł.

Polska - kraj młodych emerytów

Obecnie nasz kraj ma najmłodszych emerytów w Europie - kobiety średnio kończą pracę w wieku 55 lat, mężczyźni - w wieku 59 lat. Rozbudowane przywileje powodują, że tylko 55 proc. Polaków w wieku produkcyjnym pracuje (czyli odkłada składki). W grupie 55-64 lata jest to tylko 28 proc.

Czy rząd będzie miał odwagę zmierzyć się z reformą?

Projekt OPZZ stanowi odwrót od reformy emerytalnej z 1999 r. Reforma zakładała cięcia przywilejów, jednak żaden z kolejnych rządów (AWS, SLD, PiS) na ograniczenie wcześniejszych emerytur się nie zdecydował. Wszyscy bali się protestów związkowców.

Obecny rząd obiecuje, że reformę dokończy. - Gabinet Donalda Tuska chce ograniczyć liczbę osób pobierających wcześniejsze emerytury. Według rządowych propozycji prawo do tego świadczenia powinny stracić osoby z blisko 100 stanowisk pracy - między innymi bileterki w kasie PKP, dziennikarze, aktorzy, a także nauczyciele - podaje IAR.

Minister pracy Jolanta Fedak (PSL) chce, aby prawo do wcześniejszej emerytury (tzw. pomostowej) od 2009 r. miały tylko osoby pracujące w najtrudniejszych warunkach. Według resortowych wyliczeń ma być to zaledwie 140 tys. osób. Jednak Fedak cały czas nie przedstawiła projektu odpowiedniej ustawy.

Źródło: "Gazeta Wyborcza"

Źródło zdjęcia głównego: TVN24