W Berlinie ważą się losy Grecji

Najnowsze

Aktualizacja:

O godz. 15 rozpocznie się specjalne posiedzenie Bundestagu, podczas którego kanclerz Angela Merkel będzie przekonywać do zatwierdzenia drugiego pakietu pomocowego dla zadłużonej Grecji. Niemcy ponoszą największy ciężar jej ratowania. Ok. 17.30 planowane jest głosowanie w tej sprawie.

Według komentatorów centroprawicowa koalicja kanclerz Angeli Merkel powinna bez większego trudu "przepchnąć" pomoc dla Grecji przez parlament, ponieważ dysponuje większością 330 miejsc w 620-osobowym parlamencie. Do samodzielnego przegłosowania pakietu ratunkowego koalicja potrzebuje co najmniej 311 głosów, jednak 15 posłów już zapowiedziało, że zagłosuje przeciw. Merkel może liczyć jednak na wsparcie opozycji. Według części komentatorów mogłoby być ono jednak postrzegane jako sygnał do rozpadu koalicji chadeckiej CDU/CSU i liberalnej FDP.

Minister sieje wątpliwość, społeczeństwo przeciw

Do tej pory niemiecki rząd wydawał się zdeterminowany, by udzielić pomocy Grekom. Dlatego ze zdziwieniem odebrano cytowaną w sobotę przez "Spiegla" wypowiedź szefa MSW Hansa-Petera Friedricha, który zasugerował, że Grecja powinna wystąpić ze strefy euro. - Szanse Grecji na uzdrowienie i odzyskanie konkurencyjności są z pewnością większe poza unią walutową niż gdyby pozostawała ona w strefie euro - miał powiedzieć polityk.

Jednocześnie ostatni sondaż w tej sprawie pokazał, że 62 procent Niemców sprzeciwia się przyznaniu zadłużonej Grecji drugiego pakietu pomocy. Popiera go 33 proc. respondentów. W podobnym sondażu we wrześniu przeciw było 53 proc., za - 43 proc. Dwie trzecie badanych wyraziło też opinię, że bankructwo Grecji jest nieuniknione, przeciwnego zdania było 31 proc.

Jednocześnie wśród Niemców rośnie świadomość, że europejski kryzys zadłużenia, rozprzestrzeniając się na inne kraje, np. Hiszpanię czy Włochy, zagraża także ich gospodarce.

Pomoc dla Grecji opiewa na 130 mld euro i obejmuje ponadto znaczącą redukcję długu greckiego przez prywatnych wierzycieli (o 107 mld euro). W zamian trojka (Komisja Europejska, Europejski Bank Centralny i Międzynarodowy Fundusz Walutowy) zobowiązała Grecję do wprowadzenia dodatkowych oszczędności na ok. 3,3 mld euro.

Źródło: PAP