USA w szoku. Bezrobocie wzrosło o 0,1 proc.

Najnowsze

Wikipedia CC-BY-SAAmerykanie mają mniej pracy, niż by chcieli

Mniejszy od spodziewanego przyrost miejsc pracy i wzrost bezrobocia o 0,1 proc. w maju wywołało szok w USA i gwałtowne spadki na giełdzie. Republikanie wykorzystują złe dane ekonomiczne do nowej ofensywy przeciw prezydentowi Barackowi Obamie, obarczając go winą za stan gospodarki.

Piątkowy raport rządowy z informacjami, że maju przybyło tylko 69 000 miejsc pracy i bezrobocie wzrosło z 8,1 do 8,2 proc. zaskoczył obserwatorów. Jeszcze poprzedniego dnia ekonomiści przewidywali, że przybędzie 150 000 miejsc pracy i stopa bezrobocia pozostanie bez zmian.

Fala pesymizmu

W piątek przed południem wskaźnik Dow Jones na Wall Street spadł o ponad 220 punktów. Gwałtownie spadły też pozostałe główne indeksy: Nasdaq i S&P. Poprzedniego dnia ministerstwo handlu skorygowało w dół wskaźnik wzrostu PKB w pierwszym kwartale tego roku, z 2,2 procenta do 1,9 procenta. Po ogłoszeniu tych danych ponownie pojawiły się głosy, że Ameryce grozi powrót recesji i że osłabia to szanse reelakcji Obamy.

Szturm wyborczy

Republikanie wykorzystali najnowsze doniesienia, by zarzucić prezydentowi, iż jego polityka tłumi wzrost. Faktyczny kandydat Partii Republikańskiej (GOP) na prezydenta Mitt Romney nazwał piątkowy raport rządowy "druzgocącą wiadomością dla amerykańskich rodzin". - W tym tygodniu mamy kaskadę złych wiadomości o gospodarce. Słabnący wzrost, zmniejszające się zaufanie konsumentów, wzrost bezrobocia, to surowe oskarżenie polityki ekonomicznej prezydenta - oświadczył Romney.

Łatwa krytyka

Do krytyki prezydenta przyłączył się republikański przewodniczący Izby Reprezentantów John Boehner i zaznaczył, że stan gospodarki się poprawi, jeśli w tegorocznych wyborach Obama zostanie pokonany. - Jest oczywiste, że polityka (rządu) nie działa. Czas zmienić kurs na taki, który zapewni Amerykanom nowe miejsca pracy. Republikanie mają plan obliczony na usunięcie rządowych barier, które hamują wzrost i powiększają bezrobocie - powiedział Boehner. Lider republikańskiej większości w Izbie Reprezentantów Eric Cantor zapowiedział, że jeśli GOP wygra tegoroczne wybory, odwoła reformę ubezpieczeń zdrowotnych przeforsowaną przez Obamę. Zdaniem Republikanów przewidziane tą reformą obciążenia dla drobnego i średniego biznesu są głównym hamulcem wzrostu gospodarki.

Autor: mk//bgr / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Wikipedia CC-BY-SA