Takie czasy: "Timesa" gratis nie poczytasz

Najnowsze

Aktualizacja:
TVN24.plTyle widać za darmo - za więcej trzeba zapłacić...

Od wtorku londyński "Times" i "Sunday Times" nie są już dostępne w internecie dla każdego. Należący do Ruperta Murdocha koncern News Corp. spełnił zapowiedzi i wprowadził system płatności. Jak pisze Reuter, to pierwsze duże media, które żądają pieniędzy od czytelników w sieci.

Kto chce "Timesa" czytać, musi się zarejestrować i za każdym razem logować na stronach gazet. Obie będą dostępne za darmo przez pierwsze osiem tygodni po rejestracji. Potem trzeba będzie płacić: funta za dzień, albo dwa funty za tydzień (opłata obejmuje dostęp do obu tytułów, funt to ok. 4,80 zł). Także prenumerata wersji papierowej daje dostęp do wydania on-line.

Rupert Murdoch - właściciel koncernu News Corp. - od wielu miesięcy toczy boje o powstrzymanie darmowego dostępu do treści w internecie. Jak argumentuje, to właśnie fakt, że można za darmo czytać gazetowe wiadomości doprowadził do kryzysu prasy drukowanej. Efektem batalii Murdocha było między innymi usunięcie linków do jego mediów z wyszukiwarki Google.

Należący do medialnego giganta specjalistyczny dziennik ekonomiczny "The Wall Street Journal" już od pewnego czasu pobiera opłaty. Jego śladem poszedł konkurencyjny "Financial Times" wydawnictwa Pearson. Jednak zasięg tych gazet jest nieporównywalny z dziennikiem "Times", stąd wprowadzenie opłat w tak dużym tytule będzie bacznie obserwowane przez branżę. Powodzenie operacji może zapoczątkować zmierzch darmowego internetu...

Źródło: Reuters

Źródło zdjęcia głównego: TVN24.pl