Szał zakupów czas zacząć. Kolejki i walki między półkami

Najnowsze

TVN24 Biznes i ŚwiatŚwięto wyprzedaży rozpoczęte

Spora grupa klientów zajęła strategiczne pozycje już kilkanaście dni temu. Przed niektórymi centrami handlowymi wyrosły prawdziwe miasteczka namiotowe. Dziś przekonają się, czy było warto. Drzwi amerykańskich supermarketów staną otworem i rozpocznie się tradycyjne, zakupowe szaleństwo.

Przepychanki przed wejściem, szaleńczy slalom między regałami i walka przy półkach. Scenariusz "czarny piątek", co roku jest niemal taki sam.

Dużo wcześniej

Część sklepów otworzyła się już w czwartkowe popołudnie. Jedna z największych sieci sklepów Wall-Mart podała, że przez pierwsze godziny handlu jej sklepy odwiedziły ponad 22 mln klientów. Największą popularnością cieszyły się przecenione tablety, telewizory, ubrania dla dzieci i gry wideo. Niektórzy klienci koczowali w namiotach ustawionych przed sklepami nawet kilkanaście dni przed startem wyprzedaży.

Przypomnijmy, nazwa "czarny piątek" pochodzi od sposobu prowadzenia ksiąg rachunkowych w przeszłości. Czerwonym atramentem zapisywano straty notowane przez firmę, a czarnym zyski.

Dzień po Święcie Dziękczynienia zaznaczany był na czarno jako pierwszy dzień, gdy w skali roku sklepy osiągały zysk.

Autor: mn / Źródło: TVN24 Biznes i Świat