Studenci zapłacą za część nauki

Najnowsze

Aktualizacja:
TVN24Studenci zapłacą za części nauki

Rząd szykuje wielką reformę finansowania uczelni, ośrodków badawczych i – przede wszystkim – studiów. To może oznaczać, że wszyscy studenci będą częściowo płacić za naukę - przewiduje "Polska".

– To, że studia w Polsce są bezpłatne, to fikcja. Obecnie na tej samej uczelni są dwie grupy studentów. Jedni, zaoczni, płacą za naukę, ale i tak dostają gorszy produkt, bo mają np. mniej zajęć. Drugim wysokiej jakości studia finansuje państwo – krytykuje minister nauki Barbara Kudrycka. I zaraz zastrzega, że nie ma jeszcze gotowej recepty, jak to zmienić.

Studia częściowo odpłatne?

Kudrycka nie używa nielubianego przez część studentów określenia „płatne studia”. W rozmowie z „Polską” deklaruje jednak, że rozważy częściową odpłatność za studia. Bo właśnie takie rozwiązanie od ośmiu lat zalecają Polsce międzynarodowe organizacje: Bank Światowy, Eurydice (Europejska Sieć Informacji o Edukacji), a ostatnio OECD.

Kierunki strategiczne dla gospodarki

– Można pomyśleć o systemie preferencyjnych kredytów dla studentów najuboższych i najzdolniejszych – proponuje Kudrycka. – Rząd mógłby też finansowo wspierać młodych, którzy wybiorą studia na kierunkach strategicznych dla gospodarki: biotechnologia, inżynieria, technologie telekomunikacyjne.

Kraj żaków

W Polsce jest 1,9 mln studentów. Osiągnęliśmy rekordowy wskaźnik skolaryzacji – na studia idzie już blisko połowa każdego rocznika. Jednak niemal 70 proc. żaków musi płacić za naukę, a badania z 2003 r. pokazały, że dominują wśród nich studenci z uboższych rodzin i ze wsi. Dzieci zamożnych i dobrze wyedukowanych rodziców zwykle lądują na dziennych studiach opłaconych przez państwo. W najnowszym raporcie OECD „Reviews of Tertiary Education” eksperci stwierdzają, że to dyskryminacja. Ale przeciwne płatnym studiom są organizacje studenckie.

Źródło: tvn24.pl, "Polska", PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24