Stop dla "budek" z botoksem

Najnowsze

TVN24Botoks nie zawsze bezpieczny

Warty ponad 150 mln zł rynek zabiegów odmładzających kusi też kosmetyczki. Ale lekarze wskazują, że wykonują one niektóre zabiegi bez uprawnień i kwalifikacji – pisze "Puls Biznesu".

Chodzi np. o jeden z najpopularniejszych eliksirów młodości, czyli toksynę botulinową, potocznie zwaną botoksem.

To lek i powinien być podawany tylko z przepisu lekarza, a tymczasem stosują go też kosmetyczki, które używają go nielegalnie – mówi Andrzej Ignaciuk, prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Estetycznej i Anti Aging (PTMEiAA).

Takie zabiegi mogą wydawać się mało inwazyjne, ale wykonuje je tylko lekarz, bo gdy pojawią się komplikacje, osoba bez odpowiedniego wykształcenia może sobie nie poradzić - wskazuje Ewa Kaniowska, założycielka Derma Puls, Centrum Dermatologii Estetycznej i Laserowej.

Chcemy, by rynek się rozwijał, ale nie w ten sposób - jesteśmy przeciwnikami budek z botoksem – podkreśla Ignaciuk.

Dlatego też interweniowano w tej sprawie – z pozytywnym efektem – w Naczelnej Radzie Lekarskiej.

Już dziś są wytaczane sprawy nielekarzom, którzy przeprowadzają tego typu zabiegi – informuje szef PTMEiAA. Jak dodaje, takie osoby są też pouczane, że nie mają do tego uprawnień.

Autor: //bgr / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24