Stocznia Szczecin znów na przetargu

Najnowsze

Aktualizacja:
TVN24Takiego widoku w Szczecinie już nikt się nie spodziewa

We wtorek odbędą się przetargi na składniki majątku Stoczni Szczecin, które nie znalazły nabywców w ubiegłym roku. Majątek wystawiono łącznie do 27 przetargów, ale chętni zgłosili się do dziewięciu licytacji.

Na początku lipca sześć firm wpłaciło wadia uprawniające do udziału w przetargach na części majątku Stoczni Szczecin.

Minister skarbu Aleksander Grad zapowiedział, że w zależności od efektów lipcowych przetargów, zostaną przeprowadzone we wrześniu aukcje dotyczące niesprzedanych aktywów stoczni Szczecin. - Będziemy robili wszystko, by jak najlepiej tereny postoczniowe zostały zagospodarowane, tak jak to już ma miejsce w Gdyni - zapewnił.

Wśród wystawionych w przetargach nieruchomości znalazły się: pochylnia Wulkan, malarnia, prefabrykacja, czyli miejsce, w którym powstają konstrukcje stalowe, pochylnia Odra oraz zlokalizowane w pobliżu niej grunty. Cena sprzedaży poszczególnych nieruchomości wynosi odpowiednio około: 28,3 mln zł, 6,5 mln zł, 21,5 mln zł, 14,5 mln zł oraz 7,6 mln zł.

Łączna wartość wystawionych na sprzedaż nieruchomości, a także ruchomych części majątku stoczni - to około 120 mln zł. Licytacja odbędzie się drogą elektroniczną na Polskiej Platformie Przetargowej PWPW S.A.

W wyniku przeprowadzonych w ubiegłym roku przetargów i aukcji nabywców znalazło dziewięć z 19 pakietów majątku stoczni Szczecin. Na przeprowadzenie kolejnych licytacji aktywów zakładów w Gdyni i Szczecinie zgodziła się pod koniec kwietnia br. Komisja Europejska. KE dała czas na kontynuowanie tego procesu do końca pierwszego kwartału 2011 roku.

6 listopada 2008 r. Komisja Europejska uznała, że udzielona zakładom w Gdyni i Szczecinie przez polski rząd pomoc publiczna jest nielegalna. Zgodnie z planem uzgodnionym z KE, podzielony na części majątek stoczni został wystawiony na sprzedaż, a pracownicy zwolnieni. Szczegóły związane z wyprzedażą majątku zostały zawarte w tzw. specustawie stoczniowej.

Źródło: PAP, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: TVN24