Spór o PZU bliski końca

Najnowsze

Aktualizacja:
TVN24Kres sporu ma nastąpić 25 września na walnym zgromadzeniu

W ciągu dziesięciu dni może zakończyć się jeden z największych sporów polskiego rządu z prywatną firmą. Obaj akcjonariusze PZU, czyli Eureko i Skarb Państwa, porozumieli się już we wszystkich ważnych kwestiach. Zgodnie z nimi holenderski ubezpieczyciel ma wycofać się z planów przejęcia PZU.

W zamian za gotówkę Holendrzy mają się zgodzić na rezygnację z obietnicy zakupu od rządu dodatkowego pakietu akcji PZU (21 proc.). Pieniądze na spłatę Eureko mają pochodzić wyłącznie z dywidendy z zysku i z kapitałów polskiego ubezpieczyciela.

- Zgoda resortu skarbu z Eureko w sprawie PZU jest już blisko. Może zostać zawarta do walnego zgromadzenia akcjonariuszy PZU, które odbędzie się 25 września, ale niewykluczone, że przesunie się o kilka dni - powiedział wiceminister skarbu Jan Bury.

- Umowa może być zawarta do terminu walnego, ale może się kilka dni przesunąć. Pomaga nam to, że sytuacja Eureko jest teraz inna. Kryzys finansowy sprzyja tym rozmowom - dodał.

Eureko odmówiło komentarza w sprawie negocjacji do czasu ich zakończenia.

Zgoda po latach

W ten sposób szczęśliwego końca dobiegnie jeden z największych sporów, w które uwikłany jest polski rząd.

Eureko żądało dokończenia prywatyzacji PZU i sprzedaży 21 proc. akcji ubezpieczyciela, co pozwoliłoby mu uzyskać większość w akcjonariacie firmy. Kolejne polskie władze nie chciały się na to zgodzić. Holendrzy skierowali sprawę do sądu arbitrażowego i uzyskali korzystny dla siebie wyrok. W efekcie Skarb Państwa musiał się liczyć nie tylko z koniecznością sprzedaży udziałów PZU, ale i wypłacenia Eureko odszkodowania szacowanego przez Holendrów na 35 mld złotych.

Happy end ma jednak swoją cenę. W zamian za odstąpienie od żądania dokończenia prywatyzacji i zobowiązanie do sprzedaży już posiadanych akcji PZU na giełdzie Eureko otrzyma z ubezpieczeniowej spółki dywidendę.

Jej wysokość ekonomiści oceniają na blisko miliard euro. PZU dysponuje kwotą ok. 12 mld zł.

Źródło: Rzeczpospolita, PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24