Rząd nie ukarze J&S

Najnowsze

Aktualizacja:
TVN24Sawicki twierdzi, że nie można już ukarać J&S

Minister rolnictwa Marek Sawicki sprzeciwia się powtórnemu nałożeniu kary na spółkę J&S Energy. Jego zdaniem firma obecnie dysponuje wystarczającymi zapasami paliwa.

Choć, jak poinformował rzecznik prasowy Agencji Rezerw Materiałowych Piotr Kruk, Agencja wszczęła nowe postępowanie wobec J&S Energy, minister Sawicki nie widzi możliwości ponownego nałożenia kary na spółkę. - Problem polega na tym, że karę się nakłada wtedy, kiedy są zagrożone zapasy. O ile wiem, zapasy paliwowe są na bardzo wysokim poziomie i w krótkim czasie od tamtych działań (...) zostały uzupełnione i na moją wiedzę, na dzień dzisiejszy te zapasy są naprawdę wystarczająco duże - mówił Sawicki w "Sygnałach Dnia".

Kara "świadomie nieskuteczna"? J&S Energy już raz został ukarany. W październiku ub.r. ówczesny wiceminister gospodarki Piotr Naimski poinformował, że Agencja Rezerw Materiałowych stwierdziła, iż 31 lipca 2007 r. spółka J&S nie posiadała wymaganych zapasów paliw. Taki obowiązek nakłada na spółki ustawa, a ARM jest - również ustawowo - zobowiązany do sprawowania kontroli nad zapasami. Prezes ARM Józef Aleszczyk nałożył wówczas na J&S Energy karę w wysokości 461 mln 696 tys. zł. Anulował ją jednak obecny wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak w połowie grudnia 2007 r. Argumentował, że przy nakładaniu kary doszło do błędów proceduralnych.

Jeśli poprzednicy nakładają nieskuteczną karę, świadomie nieskuteczną karę - mam prawo twierdzić, a w tym czasie także podpisują przedłużenie umowy na dostawy ropy przez tę firmę, to widać wyraźnie, że jest to jakaś dziwna niekonsekwencja, być może zwykła gra polityczna sawo

Sawicki w "Sygnałach Dnia" zarzucił poprzedniej ekipie rządowej, że kara nałożona na J&S była "świadomie nieskuteczna". - Jeśli poprzednicy nakładają nieskuteczną karę, świadomie nieskuteczną karę - mam prawo twierdzić, a w tym czasie także podpisują przedłużenie umowy na dostawy ropy przez tę firmę, to widać wyraźnie, że jest to jakaś dziwna niekonsekwencja, być może zwykła gra polityczna, ale pewnie niedługo dowiemy się, jak to w szczegółach wyglądało - argumentował Sawicki.

prm //tr

Źródło: PAP, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Raporty: