Rosyjska baza paliwowa w Puszczy Białowieskiej?

Najnowsze

Aktualizacja:
TVN24Wój gminy Narewka: Nie było żadnych potajemnych spotkań z Łukoilem

- Nie można dziś przesądzić, czy powstanie u nas baza Łukoilu - powiedział w TVN24 wójt gminy Narewki Mikołaj Pawlicz. - Ale gdyby do tego doszło, nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego. Mamy już trzy bazy z propanem-butanem - dodał. Ekologów to jednak nie przekonuje.

"Dziennik" napisał, że na terenie Osady Leśnej (na 25 ha) graniczącej z Puszczą Białowieską rosyjska firma Łukoil chce postawić gigantyczną bazę paliw z co najmniej 20 zbiornikami na benzynę, gaz i olej. Największe z nich będą mogły pomieścić 5 tys. m sześciennych paliw, które cysterny rozwiozą po stacjach w całej Polsce.

Wójt Narewki powiedział w TVN24, że inwestycja, nad którą w gminie pracuje się już od kilku lat, nie jest jeszcze przesądzona. Na razie zmieniono plan zagospodarowana przestrzennego, a obecnie opracowywany jest raport, który odpowie na pytanie, w jaki sposób baza wpłynie na środowisko. Ma on trafić do urzędnicy wojewódzkiego w Białymstoku.

Ekolodzy alarmują

Jednak "Dziennik" - powołując się na ekologów - alarmuje: baza paliw w tym miejscu to bomba z opóźnionym zapłonem dla ekosystemu puszczy. Na wykupionym przez Łukoil obszarze znajdują się bowiem kanały nawadniające. W przypadku awarii i wycieku, skażona może zostać cała puszcza. Uruchomienie inwestycji to katastrofa dla otoczenia: oznacza wzmożony ruch tirów i zanieczyszczenie okolicy. Ciężarówki - cysterny będą rozjeżdżać drogi w lasach, które chroni program Natura 2000. Takie lasy to 70 proc. powierzchni gminy Narewka - przypomina "Dziennik".

Łukoil płaci, Łukoil wymaga

Kontrowersyjne są też zdaniem "Dziennika" okoliczności, w jakich Łukoil pojawił się w gminie Narewki. Rosyjska firma kupiła ziemię pod inwestycję poprzez inną firmę, a potem posługując się gminą, załatwiła odrolnienie działki.

Potem na wniosek Łukoilu, gmina tak zmieniła miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, żeby dopuszczał budowę bazy. Za zmiany zapłacili Rosjanie. - Inwestor jest zainteresowany jak najszybszym uchwaleniem planu (...). Koszty opracowania planu w całości refunduje inwestor - brzmi protokół rady gminy z czerwca 2007 r.

"Nie było kontaktu Łukoilu z gminą"

W uchwałach rady gminy nie pada nazwa "Łukoil". Kiedy radni zmieniali plan zagospodarowania, nie omówili go, jak każe prawo, z mieszkańcami. - Dyskusja z ludnością się nie odbyła, gdyż nikt się nie zgłosił - ogłosiła rada.

Wójt gminy: - Nie było żadnych potajemnych kontaktów Łukoilu z gminą. Inwestycję przygotowuje firma polska z siedzibą w Warszawie. Z wniosku pełnomocnika rosyjskiej firmy wynika, że miałaby być tu baza magazynowa paliw, i gazu propan-butan.

Pawlicz dodał, że taka inwestycja nie byłaby niczym nowym, gdyż na terenie gminy są już trzy bazy z propanem-butanem.

Źródło: "Dziennik"

Źródło zdjęcia głównego: TVN24