Ratuj się przed bessą

Najnowsze

Aktualizacja:
Eksperci radzą, jak nie stracić na bessie

Towarzystwa funduszy inwestycyjnych zaczęły namawiać do alternatywnych inwestycji, chroniących przed ewentualną bessą na giełdzie. Polscy inwestorzy od dłuższego czasu są zainteresowani głównie kupnem funduszy akcyjnych.

Obecnie inwestorzy kupują jednostki funduszy akcyjnych po historycznie najwyższych cenach. Od 2002 roku Warszawski Indeks Giełdowy przyniósł aż 500 proc. zysku. Po pięciu latach hossy rośnie ryzyko inwestowania na giełdzie, choć nikt nie jest w stanie powiedzieć, kiedy może nadejść giełdowa korekta. Dlatego zarządzający funduszami wskazują na alternatywne możliwości inwestowania w inne fundusze, niż akcyjne czy mieszane (chociaż także z udziałem akcji w portfelu). - Ważna jest dywersyfikacja inwestycji. Rynek daje już takie możliwości - podkreśla Tomasz Publicewicz z Analiz Online.

Na polskim rynku są już dostępne, także dla mniejszych inwestorów, fundusze inwestujące np. na rynku nieruchomości, rynku surowców (w tym np. złota czy ropy naftowej), a także fundusze wykorzystujące instrumenty pochodne. Część z nich daje inwestorom ochronę zainwestowanego kapitału, gwarantującą - w razie niepomyślnej sytuacji na rynku w momencie zakończenia inwestycji - przynajmniej zwrot wpłaconych pieniędzy.

Fundusze pozwalające uniezależnić się od dekoniunktury na rynku, łączą np. inwestycje w rynki akcji, surowców i nieruchomości. Np. jeden z funduszy proponowanych przez GE Money Bank, we współpracy z należącym do grupy węgierskim towarzystwem funduszy inwestycyjnych, w inwestycjach wykorzystuje indeksy łączące sytuację na rynku nośników energii z cenami kakao.

Źródło: PAP, APTN