Prof. Balcerowicz: razi mnie partyjny nepotyzm w państwowych spółkach

Najnowsze

tvn24Prof. Leszek Balcerowicz był gościem "Faktów po Faktach"

Jeżeli pan Ostachowicz ma takie znakomite kwalifikacje, to powinien być doceniony przez przedsiębiorstwa prywatne. Dlaczego poszedł do spółki, która jest upolityczniona? - pytał w "Faktach po Faktach" prof. Leszek Balcerowicz. - Razi mnie ten partyjny nepotyzm - mówił.

Prof. Leszek Balcerowicz mówił, że jeżeli spółka ma odnosić sukcesy, to trzeba zatrudniać najlepszych specjalistów.

- Trzeba im więc zaoferować dobre kontrakty. Tak od pewnego czasu dzieje się w PKP i jest tam bardzo istotna poprawa. Na tym tle wywieranie ogromnego nacisku na minister Wasiak, żeby wyrzekła się tej odprawy przysługującej jej z mocy zawartego kontraktu, jest niewłaściwe - oceniał prof. Leszek Balcerowicz.

Poświęcenie

- Wejście do takiego rządu jest gestem poświęcenia. Pani Wasiak poświeciła się dla bycia w rządzie za duże mniejsze pieniądze i poświęciła coś co należało się jej z racji kontraktu - mówił prof. Balcerowicz. Inaczej zdaniem prof. Balcerowicza wygląda sprawa Igora Ostachowicza. - Nie razi mnie, że menadżerowie zarabiają 2 mln złotych dopóki idą za tym efekty. Razi mnie ten partyjny nepotyzm. Przedsiębiorstwa państwowe są płaszczyznami do uprawiania nepotyzmu partyjnego - oceniał prof. Balcerowicz.

Pomoc górnikom

Prof. Leszek Balcerowicz mówił również, że młodym ludziom nie podoba się działanie premier Ewy Kopacz, która spotykała się z żonami górników i zdecydowała o dofinansowaniu sosnowieckiej kopalni kwotą około 100 mln złotych. - To pachnie przykrywaniem problemu. Istotą sprawy jest to, że ma się wpakować 100 mln złotych społecznych pieniędzy do kopalni, w której nie da się wydobywać bez strat. Drobna część tych pieniędzy mogła być zaproponowana górnikom na przeszkolenie, żeby byli w stanie podjąć pracę gdzie indziej. To jest przykład marnotrawienia społecznych pieniędzy. Taka pomoc jest niemoralna i nieefektywna - ocenił prof. Balcerowicz.

Fałszywa dobroczynność?

Zdaniem prof. Balcerowicza trzeba opinii publicznej przedstawić uczciwy rachunek ratowania kopalni Kazimierz-Juliusz. - Dużo ludzi w Polsce jest w stanie odróżnić przekaz fałszywej dobroczynności, która w gruncie rzeczy ma przykrywać szkodzenie ludziom i rozdawanie społecznych pieniędzy od przekazu prawdy. A prawda jest taka, że jeśli tam kontynuuje się produkcję to wszyscy do tego dopłacamy. Te 100 mln złotych jest potrzebne gdzie indziej - zauważył prof. Balcerowicz. - Jeśli będzie więcej takich gestów, to polskie finanse publiczne będą zrujnowane - mówił.

Autor: msz//gry / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24