Polski gazoport za rosyjskim płotem?

Najnowsze

Aktualizacja:
TVN24Rura zablokuje nasze porty?

29 czerwca rząd podpisze umowę na dostawy skroplonego gazu z Kataru do gazoportu w Świnoujściu, który ma powstać w przeciągu pięciu lat. Tyle, że statki z gazem mogą zatrzymać się na Bałtyku - donosi "Gazeta Wyborcza". Na przeszkodzie stanie, a właściwie legnie Gazociąg Północny, którego rury zablokują tor wodny.

Zgodnie z umową, którą ma podpisać resort skarbu z Qatargasem, błękitne paliwo z Kataru ma być dostarczane do Świnoujścia od 2014 roku przez 20 lat. Gaz ma być transportowany do Polski statkami Q-Flex. Tym jednostkom na drodze może stanąć jednak niemiecko-rosyjski Gazociąg Północny, który ma biec po dnie Bałtyku.

Szuranie burtą po rurze

Część trasy bałtyckiej rury ma biec w poprzek toru wodnego, prowadzącego do portów w Szczecinie i Świnoujściu. Tor wodny ma głębokość 14,3 m, a średnica rury wynosi 1,4 m. Po ułożeniu rury na dnie głębokość toru skurczy się do 12,9 m.

- 14,3 m to wymagana głębokość toru dla bezpiecznej żeglugi gazowców Q-Flex o zanurzeniu 12,5 m przy pełnym załadunku - tłumaczy Ewa Wieczorek, rzecznik Urzędu Morskiego w Szczecinie.

Polska zgłaszała uwagi w tej sprawie budowniczym gazociągu już w 2007 roku, proponując, by wkopać rurę pod dno morza. Nord Stream zignorował jednak polskie zastrzeżenia, bo rura nie przecina wód, na których obowiązują polskie przepisy. Warunki Nord Stream mogą stawiać tylko Niemcy, Szwecja, Dania, Finlandia i Rosja - to przez ich wody terytorialne ma przebiegać bowiem gazociąg.

Te państwa mogą poprzeć polskie zastrzeżenia, ale nie mają takiego obowiązku. Decyzję powinny podjąć do końca roku.

Nasze ministerstwo skarbu nie zdradza, jak zamierza rozwiązać problem tłumacząc, że są to informacje niejawne - pisze "Gazeta Wyborcza".

Źródło: "Gazeta Wyborcza"

Źródło zdjęcia głównego: TVN24