Polski atom będzie z Żarnowca?

Najnowsze

Aktualizacja:
TVN24Żarnowiec znów zaiskrzy

- Rządowe prace w sprawie budowy w Polsce elektrowni atomowej trwają - zapewniła Hanna Trojanowska, pełnomocnik rządu ds. energetyki jądrowej. Ich wyników nie poznamy jednak prędko. - Listę potencjalnych lokalizacji otwiera Żarnowiec - zdradziła w rozmowie z TVN24 wiceminister.

Według świeżoupieczonej pani pełnomocnik proces wyboru lokalizacji do polskiej elektrowni atomowej będzie musiał potrwać jeszcze jakiś czas. Na przeszkodzie stoi przede wszystkim brak odpowiednich regulacji prawnych, co uniemożliwia rozpoczęcie budowy.

- Aczkolwiek patrząc na deklaracje rządu, pojawią się na pewno w przeciągu dwóch-trzech lat - zapewniła Trojanowska. Jak podkreśliła, główną braną pod uwagę lokalizacją jest Żarnowiec, gdzie w latach osiemdziesiątych władze rozpoczęły taki projekt. Po wybuchu reaktora w Czarnobylu prace przerwano.

- Żarnowiec ma przewagę nad pozostałymi lokalizacjami, była już tam kiedyś budowana infrastruktura, ta lokalizacja znajduje się na szczycie listy, ostateczną decyzję podejmie inwestor - powiedziała Hanna Trojanowska. - Będziemy musieli zrobić inwentaryzację tego, co zostało w Żarnowcu, potrzeba szeregu analiz - dodała.

Wiele wyzwań

Rządowa pełnomocnik podkreśliła, że budowa elektrowni atomowej to nie jest główny projekt energetyczny rządu. - Polska potrzebuje takich elektrowni i liczymy, że do 2030 roku powstaną dwa takie obiekty o mocy sześciu tysięcy megawatów - powiedział Trojanowska. Zaznaczyła, że jednocześnie mają być rozwijane inne formy nowoczesnego pozyskiwania energii m.in. z odnawialnych źródeł. - Potrzebny jest zrównoważony i wielostronny rozwój - wyjaśniła.

Rząd chciałby dwóch elektrowni atomowych /TVN24

Źródło: TVN24, PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24