Najnowsze

Polska nie wstrzyma małego ruchu granicznego z Rosją

Najnowsze

tvn24"Polska nie wstrzyma małego ruchu granicznego z Rosją"

Mały ruch graniczny z Obwodem Kaliningradzkim nie jest zagrożony. Nikt mnie nie przekona, że konflikt pomiędzy Rosją a Ukrainą miałby wpłynąć na naszą decyzję o tym - mówił premier Donald Tusk w niedzielę w Bartoszycach (woj. warmińsko-mazurskie). Jak dodał, trzeba pokazać, że relacje pomiędzy sąsiadami "wcale nie muszą być narażone na trzęsienie ziemi tylko dlatego, że ktoś wpadł na imperialny pomysł".

- Bardzo precyzyjnie rozróżniamy to, co dzieje między zwykłymi ludźmi, którzy chcą odwiedzać miejscowości po obu stronach granicy dla turystki i handlu, od tego, co jest tłem i podłożem tego poważnego kryzysu - podkreślił premier na spotkaniu z mieszkańcami w Młodzieżowym Domu Kultury.

Bogu ducha winni mieszkańcy

- Kiedy słyszę od polityków, że mały ruch graniczy trzeba zatrzymać, ponieważ Rosja zachowuje się nie w porządku wobec Ukrainy i pokazuje gorszą twarz, to ja mam jedną odpowiedź na to: dlaczego za złe decyzje Putina, politykę Moskwy wobec Ukrainy, mieliby zapłacić mieszkańcy Bartoszyc, Elbląga, Olsztyna, Trójmiasta czy też zwykli mieszkańcy Kaliningradu, czy Królewca, jak to miasto po polsku nazywamy? - mówił.

Zapewnił jednocześnie, że Polska stara się zrobić wszystko, żeby Europa i świat nie zapominały, że komuś na Ukrainie dzieje się krzywda. - Równocześnie szukamy drogi, by nie mnożyć konfliktów i nie zwiększać napięcia - powiedział premier.

Premier prosi o wsparcie

- Uważam, że opinia międzynarodowa, cała Europa nie może udawać, że nic się nie stało - podkreślił. - Ta międzyludzka solidarność - to, czego się nauczyliśmy w Polsce w najcięższych czasach - nam dziś każe też pomagać tym, którzy są atakowani. I dlatego ja bardzo wszystkich proszę o wsparcie dla szukania tej najlepszej drogi - mówił.

Premier zwrócił się do mieszkańców Bartoszyc, aby nie dali "w żaden sposób odczuć" Rosjanom, którzy w ramach małego ruchu granicznego przyjeżdżają z Obwodu Kalinigradzkiego do Polski, w tym województwa warmińsko-mazurskiego, "tego, co wszyscy odczuwamy wobec decyzji rosyjskich polityków". - Ważne, aby pokazać, że relacje pomiędzy ludźmi, handlowcami, przedsiębiorcami wcale nie muszą być narażone na trzęsienie ziemi tylko dlatego, że ktoś wpadł na imperialny pomysł - podkreślił.

Według premiera utrzymanie normalnych relacji z Rosjanami w ramach małego ruchu granicznego może stać się w przyszłości o wiele ważniejszym "argumentem na rzecz dobrych relacji polsko-rosyjskich niż to, co wyprawiają czasem politycy".

Rosjanie traktowani dobrze

Zaznaczył, że osobiście sprawdzał każdy sygnał podawany przez "rosyjską propagandę" o przypadkach złego traktowania Rosjan na obszarze małego ruchu granicznego. Lokalne kaliningradzkie media informowały niedawno m.in. o przypadku ostrzelania rosyjskiego auta w Polsce. - Prostowaliśmy to natychmiast - powiedział premier i dodał, że przedstawiciele służb w Bezledach zapewnili go, iż traktują Rosjan tak samo jak przed kryzysem polityczno-wojskowym na Ukrainie i wokół Krymu.

W niedzielnym spotkaniu w Młodzieżowym Domu Kultury biorą udział kandydaci PO do europarlamentu: Barbara Kudrycka, Paweł Papke i Jerzy Wcisła.

Wcześniej w ramach wizyty w woj. warmińsko-mazurskim premier spotkał się rano z funkcjonariuszami Straży Granicznej, Służby Celnej i Policji na przejściu granicznym w Bezledach.

Autor: rf//gry / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN 24