Policjanci odblokowali Warszawę

Najnowsze

Aktualizacja:
TVN24Policjanci zanieśli Tuskowi trumnę

Tuż przed godziną 15 zakończyła się pikieta prawie czterech tysięcy policjantów i innych służb mundurowych przed kancelarią premiera. Delegacja funkcjonariuszy spotkała się z wiceministrem SWiA Zbigniewem Sosnowskim, który obiecał im w połowie grudnia kolejne spotkanie w sprawie zaległych świadczeń. Tym samym zniknęły objazdy na warszawskich ulicach.

Policjant: Ja jestem od tego, żeby prawo egzekwować (TVN24)

Wraz z zakończeniem pikiety policjantów odblokowane zostały też Al. Ujazdowskie, które od godz. 12.00, mniej więcej na wysokości kancelarii premiera, były całkowicie nieprzejezdne.

Rzecznik komendy głównej policji Mariusz Sokołowski uspokaja, źe policjanci pikietują w czasie wolnym od pracyTVN24

Podczas trwania manifestacji policjanci nieśli trumnę z napisem: "Były wybory i obietnice. A teraz mamy umierającą policję". Były także transparenty z hasłami: "Glino pomóż sobie", a także z cytatem z wypowiedzi premiera Donalda Tuska - "Dobrze zarabiający policjanci będą dbać o nasze bezpieczeństwo".

"To żenujące, że musimy tu być"

Manifestacja przebiegała spokojnie, ale na miejscu było bardzo głośno - protestujący mieli gwizdki i syreny. Na rozpoczęcie pikiety związkowcy odegrali hymny Polski i Unii Europejskiej.

- Jesteśmy tu, bo nie udało nam się przekonać naszych rozmówców, że trzeba respektować prawo. Jeżeli coś się policjantom należy zgodnie z prawem, to to prawo należy respektować - mówił asp. sztab. Roman Wierzbicki, przewodniczący NSZZ Solidarność Policji woj. śląskiego. - To żenujące, że muszę tu występować w obronie prawa. Ja prawo powinienem egzekwować - dodał.

Na manifestację przyszli posłowie z Prawa i Sprawiedliwości. Funkcjonariusze początkowo nie chcieli dopuścić do głosu ich przedstawiciela b. szefa MSWiA Jarosława Zielińskiego, potem pozwolili mu mówić, ale zagłuszali go gwizdami i przerywali mu. Manifestację zabezpieczali także... policjanci.

Jest szansa na środki

O co walczą policjanci? - Na ten rok przewidziano ok. 530 milionów złotych na świadczenia dodatkowe. Do tej pory wypłaciliśmy już ok. 390 milionów złotych i mamy zobowiązania w świadczeniach pozapłacowych wymagalnych - czyli takich, których termin płatności już minął - ok. 87 milionów złotych. I to trzeba jak najszybciej pokryć - tłumaczył powody manifestacji rzecznik Komendy Głównej Policji Mariusz Sokołowski.

Przewodniczący NSZZ Policjantów Antoni Duda podkreślał, że funkcjonariusze w dalszym ciągu nie otrzymali rządowych gwarancji wypłaty tych świadczeń do końca roku. Sokołowski jest jednak optymistą: - Jest olbrzymia szansa, by te środki uzyskać i żeby w nowy rok wejść bez zadłużenia - stwierdził.

Albo dodatki, albo paliwo

Służby mundurowe mają ok. 20 świadczeń dodatkowych, m.in. dodatek za brak mieszkania, dopłata do wypoczynku, zwrot kosztów dojazdu do miejsca pełnienia służby czy delegacje. Komenda Główna Policji przyznaje, że zaległe świadczenia funkcjonariuszom się należą i zapewnia, że będą wypłacane "w miarę możliwości budżetowych". Dodaje jednak, iż priorytetem jest wypłacanie pensji, zakup paliwa do radiowozów, bieżące utrzymanie jednostek oraz systemu teleinformatycznego.

Źródło: tvn24.pl, PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24