Pojadą do Moskwy walczyć o polskie mięso?

Najnowsze

Aktualizacja:
TVN24Minister Sawicki pojedzie do Moskwy walczyć o polskie mięso?

Minister rolnictwa Marek Sawicki wraz z przedstawicielem MSZ pojedzie do Moskwy, by prowadzić rozmowy o zniesieniu embarga na polskie mięso - dowiedział się "Dziennik" od osób z otoczenia premiera Donalda Tuska.

Minister Sawicki unika jednoznacznej odpowiedzi, kiedy wizyta mogłaby dojść do skutku. - Nic mi o takiej podróży jeszcze nie wiadomo, ale jeśli pan premier uzna, że powinienem tam pojechać, to oczywiście pojadę - deklaruje minister rolnictwa. Przyznaje jednak, że nie jest wykluczone jego rychłe spotkanie z rosyjskim ministrem rolnictwa.

PiS sprzeciwia się wyjazdowi ministra Perspektywa rozmów Polski i Rosji na temat embarga na mięso niepokoi polityków PiS. Gazeta przypomina, że to rządowi Jarosława Kaczyńskiego udało się przekonać Komisję Europejską, by występowała w rozmowach z Moskwą w imieniu Polski. Miało to podkreślić uznawanie Polski przez Wspólnotę za pełnoprawnego członka Unii. Poseł PiS Paweł Zalewski, były szef sejmowej komisji spraw zagranicznych, obawia się, że ten sukces może zostać zmarnowany. - Nawet jeśli pierwsza wizyta zagraniczna polskiego ministra przyniesie pozytywny efekt, to pozostanie pytanie, na ile prorosyjskie zapędy PSL były uzgadniane z innymi ministrami - mówi. Dodaje, że wizyta Sawickiego i samodzielne prowadzenie przez Polskę rozmów z Rosją mogłoby przekreślić jedno z najistotniejszych osiągnięć polskiej dyplomacji, czyli nakłonienie Unii do występowania w charakterze rzecznika Polski.

Spotkania z rosyjskimi dyplomatami "Dziennik" pisze, że już w poprzednim tygodniu Sawicki spotykał się z przedstawicielami ambasady Rosji w Polsce, by omawiać sprawę otwarcia granic dla naszej wieprzowiny. Niewykluczone, że takie spotkania będą kontynuowane także w tym tygodniu. Na razie poruszano między innymi drażliwą kwestię kontroli zakładów mięsnych przez rosyjskie służby weterynaryjne. Rosjanie dotychczas stali na stanowisku, że nasze zakłady nie spełniają norm, ale podczas rozmów podobno złagodzili swoje stanowisko w tej kwestii i - jak twierdzi rozmówca gazety - wszystko wskazuje na to, że chcą wreszcie tworzyć dla nas swój rynek. Sawicki jest ostrożny. - Nie chwalmy się na zapas, bo już wcześniej tyle naobiecywano, że lepiej poczekajmy na konkrety - mówi minister.

Źródło: Dziennik

Źródło zdjęcia głównego: TVN24